Rosja znalazła się pod zmasowanym atakiem ukraińskich dronów. Według rosyjskich władz był to jeden z największych nalotów od początku wojny. Alarmy ogłoszono w wielu regionach kraju, a sytuacja w okolicach Moskwy zrobiła się wyjątkowo napięta.
Drony nad Moskwą
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ciągu jednej nocy systemy obrony przeciwlotniczej miały zestrzelić dziesiątki ukraińskich dronów. Bezzałogowce pojawiły się m.in. nad Moskwą i kilkoma innymi regionami Rosji.
W związku z zagrożeniem rosyjskie władze zdecydowały o czasowym zamknięciu części lotnisk. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące eksplozje oraz działanie obrony przeciwlotniczej.
‼️‼️🇺🇦🇷🇺 BIG | Throughout the night and into the morning, Ukrainian UAVs broke into the Moscow region and inflicted fire damage on enemy targets.
It has been precisely confirmed that the "Solnechnogorskaya" oil pumping station in Durikino (1-2) and the sanctioned… pic.twitter.com/m3fiOhw0u0
— Visioner (@visionergeo) May 17, 2026
Rosjanie mówią o jednym z największych ataków
Według rosyjskich źródeł skala nalotu była wyjątkowo duża. Media związane z Kremlem określają atak jako jeden z największych przeprowadzonych przez Ukrainę od początku konfliktu.
Moskwa oskarża Kijów o próbę destabilizacji sytuacji i zastraszenia rosyjskiego społeczeństwa. Jednocześnie ukraińskie ataki dronowe stają się coraz częstsze i coraz bardziej odczuwalne również daleko od frontu.
Wojna coraz bliżej zwykłych Rosjan
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu większość Rosjan mogła mieć wrażenie, że wojna toczy się daleko od ich codziennego życia. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Alarmy lotnicze, zamykane lotniska i eksplozje w rosyjskich miastach stają się coraz częstszym zjawiskiem.
Wielu komentatorów zwraca uwagę, że Ukraina wyraźnie próbuje przenieść skutki wojny również na terytorium Rosji, pokazując, że Moskwa nie jest już całkowicie bezpieczna.
Kreml odpowiada ostrzeżeniami
Rosyjskie władze zapowiadają zdecydowaną odpowiedź na kolejne ataki. Kreml od miesięcy podkreśla, że uderzenia dronowe na rosyjskie miasta są „aktem terroru” i oskarża Zachód o wspieranie takich działań poprzez dostarczanie Ukrainie nowoczesnej technologii wojskowej.
Wojna wchodzi tym samym w kolejny etap. Coraz częściej front nie kończy się już na linii okopów, ale dociera głęboko na terytorium obu państw
