Nie ma demokracji bez wolnych mediów, nie ma wolności słowa, tam gdzie dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb – stwierdził prezydent Karol Nawrocki. Podziękował szefowi BBN za inicjatywę ws. wyjaśnienia „okoliczności działań podejmowanych przez służby wobec dziennikarzy” TV Republika.
W sobotę policja poinformowała, że zatrzymano 53-letniego mężczyznę, który mógł mieć związek ze zgłaszaniem fałszywych alarmów, które skutkowały m.in. interwencją w mieszkaniu należącym do szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.
Telewizja pisała, że „pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb”, które są informowane jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania. MSWiA informowała, że między 10 a 15 maja było 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi, „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”.
CZYTAJ WIĘCEJ:
- Policja w mieszkaniu Sakiewicza. Skuto jego asystentkę. „Zachowali się jak bandyci”
- Służby w mieszkaniu Sakiewicza. Policja zabrała głos. „Najwyższy priorytet”
- Służby w mieszkaniu Sakiewicza. Policja podała nowe informacje. Zatrzymano 53-latka
Także w sobotę szef BBN Bartosz Grodecki zapowiedział wystąpienie do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego o informację nt. działań podległych mu służb ws. „nękania dziennikarzy Telewizji Republika”. Kierwiński w odpowiedzi na wpis Grodeckiego ocenił, że stawiana przez szefa BBN teza jest nieprawdziwa, a policja interweniowała „w związku z możliwym zagrożeniem życia”.
„Nękanie dziennikarzy Telewizji Republika”. Szef BBN zapowiada pismo do Kierwińskiego
Wpis nawiązujący do sprawy umieścił w sobotę wieczorem na platformie X prezydent Karol Nawrocki. „Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji – to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica” – napisał.
Podkreślił, że bez wolnych mediów nie ma demokracji, a wolności słowa nie ma tam, gdzie „dziennikarze zaczynają żyć pod presją interwencji służb, gróźb i działań paraliżujących pracę redakcji”.
„Niezależnie od poglądów politycznych każdy powinien dziś zadać sobie pytanie: czy państwo może dopuścić do sytuacji, w której dziennikarze nie czują się bezpiecznie we własnych domach i miejscach pracy?” – wskazał prezydent.
Zadeklarował, że mając w pamięci doświadczenia komunizmu, będzie „bronić wolności słowa i przeciwstawiać się nękaniu mediów”.
Prezydent podziękował również szefowi BBN „za inicjatywę mającą na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności działań podejmowanych przez służby wobec dziennikarzy Telewizji Republika”.
Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji – to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica.
Nie ma demokracji bez wolnych mediów. Nie…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 16, 2026
W piątek Telewizja Republika informowała, że policja weszła do domu redaktora naczelnego tej stacji Tomasza Sakiewicza. On sam na antenie relacjonował: „Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko”.
Do informacji odniosła się wówczas policja. Przekazała w piątek, że policjanci zostali powiadomieni, iż w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. „Funkcjonariusze zastali w lokalu kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z policjantami. Na czas wyjaśnienia sytuacji, mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki” – przekazywała policja.
Himalaje hipokryzji! Morawiecki broni TV Republika, a tak mówił o bezprawnej blokadzie nczas.com
