Strona głównaMotoryzacjaZielony zwrot akcji. Zaskakująca wolta niemieckiego przewoźnika. Stawia na autobusy spalinowe

Zielony zwrot akcji. Zaskakująca wolta niemieckiego przewoźnika. Stawia na autobusy spalinowe

-

- Reklama -

Przez lata całkowite przejście na autobusy elektryczne było absolutnym priorytetem władz niemieckiego Hamburga. Teraz następuje niespodziewany zwrot akcji. Miejski przewoźnik po raz pierwszy od 2020 roku zamierza kupić pojazdy z silnikami spalinowymi. Skąd ta zmiana?

Decyzja o zakupie nawet 150 nowych autobusów spalinowych, które mają zostać dostarczone do 2029 roku, to prawdziwy szok dla wszelkiej maści klimatystów i fanatyków zielonej polityki prowadzonej w imię „walki z globalnym ociepleniem”.

Od 2020 roku Hamburg kupował wyłącznie pojazdy elektryczne. Wtedy lokalny parlament zapewniał, że „do 2030 roku floty Hochbahn i VHH (miejskie spółki zarządzające komunikacją publiczną – red.) zostaną całkowicie przestawione na napędy bezemisyjne”.

W międzyczasie termin ten przesunięto na „początek lat 30.”, a dziś wiadomo, że cel nie będzie realizowany.

Dlaczego? – Celem jest wzmocnienie odporności i infrastruktury krytycznej, co obejmuje również utrzymanie transportu publicznego dla ludności w czasach kryzysu – mówi Andreas Ernst, rzecznik miejskiej spółki.

Innymi słowy, prąd nie jest taki pewny, jak paliwa kopalne.

Kolejny powód to finanse. Autobus elektryczny kosztuje mniej więcej dwa i pół razy więcej niż jego spalinowy odpowiednik. W międzyczasie niemiecki rząd wycofał dotacje, więc władze Hamburga już nie są tak zafascynowane elektrycznymi busami, jak w czasach, gdy płynął strumień pieniędzy na ten cel.

Oczywiście z dnia na dzień od zielonej polityki całkowicie się nie odetną. Informując o zakupie 150 spalinowych autobusów podkreślają jednocześnie, że po ulicach Hamburga jeżdżą 432 elektryczne autobusy, to 39 proc. całej floty, co stawia miasto w roli „pioniera w skali całego kraju”.

Nie zmienia to faktu, że po raz kolejny obserwujemy odwrót od kosztownej polityki klimatycznej. Zamiast bezwarunkowego dążenia do zeroemisyjności, na pierwszy plan coraz częściej wysuwa się pragmatyzm ekonomiczny.

Źródło:shz.de / dpa

Najnowsze