W niedzielę wieczorem w Szewcach pod Kielcami na trasie S7 luksusowy jaguar wjechał w bariery energochłonne. Samochodem kierowała 31-letnia kobieta, którą – według medialnych doniesień – miała być córka byłego prezydenta Kinga Duda. Poszkodowaną przewieziono do szpitala.
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 21 na trasie S7 w Szewcach w woj. świętokrzyskim, w okolicach Kielc. Służby przekazały, że 31-letnia kobieta prowadziła jaguara i straciła kontrolę nad pojazdem. W efekcie uderzyła w bariery energochłonne.
– Do zdarzenia doszło 20 września ok. godz. 21 w miejscowości Szewce – powiedział „Faktowi” podkom. Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Dodał, że kobieta prowadząca pojazd uderzyła w bariery energochłonne. Co ciekawe, zwrócono w tonie usprawiedliwiającym uwagę na trudne warunki atmosferyczne w momencie zdarzenia, czego zwykle policja nie robi, raczej mówiąc o tym, że „należy zachować szczególną ostrożność”.
– Trzeba wziąć pod uwagę, że panowały trudne warunki na drodze, ponieważ był silny opad deszczu – powiedział Ślusarczyk.
Echodnia.eu z kolei przekazała, że pojazd prowadziła Kinga Duda, córka byłego prezydenta. Źródło, na które powołuje się portal podało, że była trzeźwa.
W momencie przybycia służb kobieta była przytomna. Została przetransportowana do szpitala. Jej życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
„Super Express” poinformował, że na razie nie podjęto decyzji o ukaraniu prowadzącej pojazd mandatem. Ostateczna kwalifikacja zdarzenia jako kolizji lub wypadku będzie dokonana po otrzymaniu dokumentacji medycznej ze szpitala.


