Prezydent Donald Trump oświadczył, że głosy oddane na dwóch innych kandydatów w wyścigu o mandat senatora z Alaski powinny zostać przyznane urzędującemu senatorowi Republikaninowi Danowi Sullivanowi, co dałoby mu zwycięstwo. Jego zdaniem jest to jedyne uczciwe rozwiązanie nierozstrzygniętego jeszcze wyścigu.
„Głosy oddane na Fałszywego Dana Sullivana oraz na drugiego podstawionego figuranta, którego Demokraci wstawili na kartę do głosowania, powinny natychmiast zostać przekazane PRAWDZIWEMU Danowi Sullivanowi, a wybory są zakończone – on z łatwością wygrywa” – napisał Trump na własnej platformie społecznościowej Truth Social.
„Nie ma innego uczciwego rozwiązania! Prezydent DJT” – dodał.
Wybory w USA. Kontrowersje na Alasce
Wpis Trumpa odnosi się do kontrowersji związanych ze startem w wyborach nieznanego kandydata Daniela J. Sullivana Jr., który nazywa się podobnie jak urzędujący senator. W wyścigu o mandat senatora udział bierze jeszcze inny kandydat, członek Partii Republikańskiej Gerald Heikes. Według „New York Timesa”, obu namówiono do startu w wyborach przez Demokratów, by odebrać głosy urzędującemu senatorowi.
Choć w przeszłości obie partie stosowały taki proceder i nie narusza on prawa, federalna i stanowa prokuratura wszczęły w tej sprawie śledztwo karne. Sąd Najwyższy Alaski dopuścił drugiego Sullivana do startu.
Według podliczonych dotąd ok. 74 proc. głosów kandydatka Demokratów, była kongresmenka Mary Peltola prowadzi z senatorem Sullivanem o 0,3 punktu procentowego (48,2 -47,9 proc., łącznie 637 głosów). Heikes ma 2,3 proc., a drugi Sullivan – 1,7 proc.
Jak powiedział w czwartek gubernator stanu Mike Dunleavy, liczenie głosów może jeszcze trochę potrwać. Zapowiedział, że we wtorek komisja podliczy dużą partię głosów. Kolejna partia wpłynie w następny piątek.
No, i chyba będzie afera… https://t.co/JBf1Ksqs2B
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) November 5, 2026
Na Alasce obowiązuje nietypowa ordynacja preferencyjna. Jeśli żaden kandydat nie przekroczy 50 proc. głosów, rozpocznie się liczenie preferencji wyborców. Głosy te trafią na konto Peltoli lub Sullivana.
„New York Times” i ośrodek VoteHub oceniają, że niepodliczone jeszcze głosy powinny sprzyjać kandydatce Partii Demokratycznej. Z analizy portalu Alaska Beacon wynika jednak, że jeśli konieczne okaże się uwzględnienie kolejnych preferencji wyborców Sullivana jr. i Heikesa, Sullivan może zyskać około 860 dodatkowych głosów.
Partia Republikańska zebrała bęcki
Wyścig w Alasce pozostaje jednym z dwóch pojedynków o mandat senatora, których wyniku wciąż nie poznano. W innym wyścigu w konserwatywnym Mississippi prowadzi Demokrata, prokurator Scott Colom. Wyprzedza republikankę Cindy Hyde-Smith o 724 głosy, czyli 0,1 punktu procentowego.. Analizy sugerują, że to on ma większą szansę na końcowe zwycięstwo.
Choć ostateczny skład przyszłego Senatu nie jest jeszcze znany, wiadomo już, że Demokraci przejmą kontrolę nad izbą i będą mieli co najmniej 54 ze 100 mandatów. W Izbie Reprezentantów nierozstrzygnięte pozostaje 35 z 435 pojedynków. Demokraci już zapewnili sobie jednak większość i co najmniej 247 mandatów, podczas gdy Republikanie – 153.
Według prognozy NBC News, ostatecznie Demokraci zdobędą 259 mandatów. Byłaby to największa przewaga którejkolwiek z partii od 1990 r.


