Grzegorz Ryś co jakiś czas budzi wielkie emocje. Kim jest kontrowersyjny kardynał i jakie przedstawiał stanowisko w najważniejszych kwestiach?
Żywot Rysia
Grzegorz Ryś urodził się w 1964 roku w Krakowie. W latach 1982-1988 studiował na Wydziale Teologicznym i Wydziale Historii Kościoła Papieskiej Akademii Teologicznej, jednocześnie był w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej.
W maju 1988 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1994 roku obronił doktorat z teologii pt. „Średniowieczna pobożność ludowa na ziemiach polskich. Próba typologii”. W 2000 roku uzyskał habilitację z nauk humanistycznych w zakresie historii, pisząc pracę „Jan Hus wobec kryzysu Kościoła doby Wielkiej Schizmy”.
Robił dość szybko karierę naukową. Kierował katedrą historii Kościoła, był dyrektorem Archiwum Kapituły Metropolitalnej w Krakowie i rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. Był promowany w mediach zwanych katolickimi, które faktycznie z nauką Kościoła wiele nie mają wspólnego.
Papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej w 2011 roku. Sakrę biskupią od kard. Stefana Dziwisza otrzymał tego samego roku.
W 2017 roku został mianowany arcybiskupem metropolitą łódzkim przez Franciszka. W 2020 roku został administratorem apostolskim diecezji kaliskiej, a w 2023 roku Franciszek wykreował Rysia na kardynała prezbitera.
W listopadzie ubiegłego roku Leon XIV mianował go arcybiskupem metropolitą krakowskim.
Ponadto od listopada 2020 roku jest członkiem dykasterii ds. biskupów, a od października 2023 roku członkiem dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
Od 2017 roku jest członkiem rady stałej KEP. Od 2022 roku jest również przewodniczącym Rady ds. Dialogu Religijnego KEP i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP. Od około dekady jest członkiem Rady ds. Ekumenizmu.
Krótko mówiąc, Grzegorz Ryś ma wiele do powiedzenia w instytucjonalnym Kościele. Jak korzysta z tych możliwości?
Obrona życia
W kwestii obrony życia Grzegorz Ryś deklaruje katolicką postawę.
– W sprawie aborcji nauczanie Kościoła będzie zawsze takie samo: aborcja jest złem. I zawsze Kościół będzie mówił, że małżeństwa nie można zrównać z innym związkiem pomiędzy ludźmi. Podobnie jest ze sporem o eutanazję. Mamy ciche oczekiwanie, że Kościół powie: no tak, jest właściwie dopuszczalna. A dlaczego Kościół ma się na to godzić? Jeśli parlament się umówi i zagłosuje, to pierwszy powiem: niemoralnym jest zabić człowieka, ta ustawa jest niemoralna, a katolik nie ma prawa jej stosować – powiedział Ryś jeszcze jako arcybiskup w 2023 roku.
– To prawo, którego żaden prawodawca nie może nadać ani zabrać. Zabicie niewinnego człowieka zawsze jest nieporządkiem moralnym; przerwanie ciąży zawsze jest nieporządkiem moralnym. Jakiekolwiek będzie prawodawstwo w naszym kraju, my będziemy za szli za tym przykazaniem, które jest przykazaniem Boga. Nie dlatego, że Kościół zjadł wszystkie rozumy, tylko dlatego, że z uwagą czyta i rozumie prawo Boże. Tu nie ma ani cienia wątpliwości – mówił wcześniej, w 2020 roku.
W trudniejszym okresie sprzeciwiał się też metodzie in vitro, choć w niejednoznaczny już sposób.
– Z punktu widzenia chrześcijańskiego zamrażanie zarodków i późniejsze ich eliminowanie jest niczym innym, jak aborcją. W Polsce w chwili obecnej panuje absolutna dowolność w tej dziedzinie. Jest więc moralnie dopuszczalne dla katolika poparcie także i takiego projektu, który w poważnym stopniu ogranicza niegodziwe i szkodliwe procedury. Nie głosuje w takim wypadku „za” dopuszczalnością „in vitro”, lecz za wyraźnie lepszym od obecnego stanem prawnym – mówił Ryś cytowany przez portal natemat.pl w 2012 roku.
I to chyba tyle, jeśli chodzi o dobre strony Grzegorza Rysia.
Wielka histeria
W trakcie tzw. pandemii Grzegorz Ryś nie sprzeciwiał się restrykcjom i nakazom. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie apelował o przestrzeganie bezsensownych, niepotrzebnych i szkodliwych obostrzeń sanitarnych, również w kościołach.
W listopadzie 2020 roku jako metropolita łódzki wydał zarządzenie, które miało być „bezwzględnie przestrzegane” w podległych mu instytucjach i świątyniach. Chodziło o dezynfekcję dłoni, ograniczanie wiernym wstępu do świątyń a także zachęcał do przyjmowania Komunii Świętej „na rękę”. Od duchownych oczekiwał noszenia masek a od wiernych zasłaniania twarzy.
– Usługujemy sobie wzajemnie właśnie tym trudem, że zostajemy w domach, przeżywając tam Eucharystię. Do tego was bardzo namawiam – mówił z kolei podczas porannej Mszy świętej transmitowanej w Internecie w marcu 2020 roku.
Tradycja katolicka
W kwestii Tradycji i Przekazu Apostolskiego, Grzegorz Ryś właściwie nie istnieje. Zasłynął nie tylko z tolerowania, ale też brania udziału w aberracjach liturgicznych.
Najgłośniejszy przypadek miał miejsce w 2021 roku. Podczas jakiegoś koncertu Ryś ogłosił, że impreza ta to rzekomo Msza święta.
Jeśli myśleliście, że pobłogosławienie przez Rysia Najświętszym Sakramentem, które wyglądało na paterę to było nadużycie, to obejrzycie i posłuchajcie co tu się wyprawia. pic.twitter.com/85vzkfN2Kw
— ks. Maciej Słyż (@xmslyz) September 15, 2021
Potem portal misyjne.pl napisał, że „abp Ryś przeprasza za niedotrzymanie norm liturgicznych”. Nie można jednak stwierdzić, czy tak było, bo cała treść listu nie została udostępniona publicznie. Natomiast z udostępnionego fragmentu w ogóle nie wynika, by obecny kardynał a ówczesny arcybiskup uznał, że zrobił coś złego. Wręcz przeciwnie – przekonywał, że „widziałem setki, a nawet tysiące (dokładnie 6,5 tysiąca) młodych ludzi, którzy z uwagą słuchali Bożego słowa, i – nim poruszeni – poważyli się na decyzję nawrócenia i podejścia do sakramentu pojednania i pokuty, a następnie nie tylko z wielką radością, lecz także pobożnością, wręcz pietyzmem, przystąpili do komunii świętej”.
„A wszystko to w czasie, w którym na co dzień epatowani jesteśmy wiadomościami o młodzieży odchodzącej od praktyk religijnych i katechezy (…). W tym świetle wszelkie zarzuty o rzekomą profanację czy brak szacunku wobec Eucharystii uważam za dalece niesprawiedliwe i bezpodstawne” – przekonywał Ryś.
Redakcja misyjne.pl podała następnie, że „abp Grzegorz Ryś przyznał, że nie dochował wszystkich norm liturgicznych, i szczerze przeprasza”. Jest to jednak opis od redakcji portalu, a nie cytat z listu arcybiskupa, który zresztą nie pasowałby do zacytowanego fragmentu. Potem zaś Ryś przekonywał, że „wydarzenie to miało charakter wyjątkowy i jednorazowy”.
Ponadto Ryś wymyślił własne grzechy przeciwko Duchowi Świętemu. W Kościele katolickim to grupa tzw. niewybaczalnych grzechów, które wynikają z postawy, a nie jednorazowego uczynku. Kościół naucza, że są to: Rozpaczanie o łasce Bożej, zuchwałe grzeszenie przeciwko miłosierdziu Bożemu, sprzeciwianie się uznanej prawdzie chrześcijańskiej, zazdrość bliźniemu wobec jego łaski Bożej, zatwardziałość serca na zbawienne napomnienia i rozmyślne trwanie w braku pokuty.
Tymczasem w październiku 2024 roku w Bazylice Archikatedralnej pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi Ryś przedstawił własną interpretację grzechów przeciwko Duchowi Świętemu.
– Bluźnimy przeciw Duchowi Świętemu, kiedy mówimy o tym, że nic gorszego nie mogło spotkać Kościoła jak Sobór Watykański II. Bluźnimy przeciw Duchowi Świętemu, kiedy mówimy, że nic nie rozumiemy z tego synodu, który się tam dzieje w tym Rzymie o tej synodalności, a co to jest w ogóle. Bluźnimy przeciw Duchowi Świętemu niestety, kiedy opatrujemy wielkim znakiem podejrzenia osobę i działania ojca świętego – twierdził Ryś.
Zmiennopłciowcy
Od niedawna Ryś jawi się jako stronnik zmiennopłciowców. Uznał formę żeńską aktywisty zmiennopłciowców Marka Jerzego Minakowskiego, który potem wziął udział w II Synodzie Duszpasterskim Archidiecezji Krakowskiej.
O sprawie pisaliśmy w ostatnim czasie, więcej o tym przeczytacie w artykułach poniżej.
Zmiennopłciowiec na synodzie u Rysia. „Zmieniam Kościół od środka, pchać to dalej” [FOTO]
Żydzi
Najbardziej rzucająca się w oczy postawa Rysia to uległość wobec Żydów. W czasie, gdy świat krytykuje Izrael za ludobójstwo na Palestyńczykach w Gazie, Tel Awiw rozpoczyna kolejną wojnę i ewidentnie atakuje chrześcijaństwo, KEP publikuje niesławny list na temat antysemityzmu. Formalnie nikt nie podpisał się pod listem. Wiele osób jednak widzi w tym działanie właśnie Grzegorza Rysia.
Co ważne, nie było natychmiastowej reakcji na skandalu w Izraelu, gdy Żydzi zakazali wiernym sprawowania Mszy świętych i nabożeństw w Bazylice Grobu Pańskiego. Pojawiło się tylko zdawkowe oświadczenie o solidaryzowaniu się z patriarchą Jerozolimy z jednoczesnym ukłonem w stronę rządu w Tel Awiwie.
Żydzi zamknęli Bazylikę Grobu Bożego w Jerozolimie dla chrześcijan. Ryś wydał oświadczenie
Ponadto Ryś od lat działa solidnie na rzecz utwierdzania ludzi w błędnym przekonaniu, że chrześcijanie powinni kłaniać się Żydom w pas, niezależnie od sytuacji i kontekstu. Wszystko to usprawiedliwia rzucanym co i raz hasłem o antysemityzmie i przypominając zbrodnie Niemców wobec Żydów, jakbyśmy my z tego powodu mieli jakiś dług u nich.
Imigranci
W kwestii imigrantów i nachodźców, Ryś ma po prostu postępackie podejście. Niejednokrotnie apelował o przyjmowanie imigrantów i traktowanie „z miłością”, gdzie kontekst oznaczał wpuszczanie ich, jak leci, do kraju. Podpierał to oczywiście rzekomo katolickim nauczaniem.
Nie dziwne więc, że Grzegorz Ryś jest tak chętnie i często cytowany w mainstreamowych mediach. Podtrzymuje narrację współczesnego układu, posługując się przy tym katolickimi tytułami.


