Pracownik norweskiej organizacji pozarządowej zginął na Ukrainie po rosyjskim ataku lotniczym. Do tragedii doszło w pobliżu frontu w obwodzie donieckim na Ukrainie 24 czerwca 2026 r.
„Sześciu członków naszego personelu zostało poszkodowanych: jeden stracił życie, drugi jest w stanie krytycznym, a czterech zostało rannych” – ogłosił szef misji tej organizacji pozarządowej na Ukrainie, Bujar Hoxha.
W środę miał tu miejsce rosyjski atak lotniczy. Atak w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy zabił ukraińskiego pracownika norweskiej organizacji pozarządowej Norsk Folkehjelp. Pięć innych osób zostało rannych. Byli to członkowie organizacji pozarządowej, specjalizującej się w operacjach rozminowywania terenów.
Ze strony rosyjskiej mogła to być odpowiedź na ataki ukraińskie. Ostatnio ukraińskie naloty uderzyły w pozycje rosyjskie, szczególnie na Krymie. Rosyjskie władze informowały o trzech ofiarach śmiertelnych. Ukraina używa m.in. nowego drona z zastosowaniem sztucznej inteligencji.
„Hornet” to nowy dron armii ukraińskiej. Kadłub i skrzydła są wykonane z polistyrenu, co ma na celu maksymalne ograniczenie masy. Hornet lata z prędkością ponad 100 km/h. To produkt amerykański, ale udoskonalony na Ukrainie. Waży zaledwie 5 kilogramów i może docierać do celów oddalonych o 150–200 kilometrów.
Hornet kosztuje zaledwie 5000 euro. W rezultacie ukraińska armia ostrzeliwuje rosyjskie szlaki zaopatrzeniowe nawet kilka razy dziennie. Konsekwencje tego są już odczuwalne na Krymie, gdzie występują poważne niedobory paliwa.
Źródło: AFP/ France Info
