Lider Konfederacji Korony Polskiej odwiedził Busko-Zdrój, gdzie przy okazji targów książki prawicowej spotkał się z mieszkańcami. W swoim wystąpieniu Grzegorz Braun przedstawił główne założenia programu gospodarczego i migracyjnego swojego ugrupowania, powtarzając hasło o odzyskaniu niepodległości oraz zapowiadając „radykalną normalizację” stosunków państwa z obywatelem.
Głównym punktem przemówienia była krytyka obecnego systemu podatkowego i regulacyjnego. Braun zapowiedział dążenie do odrzucenia rozwiązań, które określił mianem socjalistycznych, na rzecz zasady, że „co nie jest zabronione, jest dozwolone”.
– Chcemy radykalnie uwolnić polską przedsiębiorczość. PIT i CIT do likwidacji, ZUS do wygaszenia. Szereg złowrogich skrótów, jak KSeF czy SENT, co tam jeszcze mieli na składzie… My to wszystko chcemy wyrzucić na śmietnik historii po to, żeby swój do swego po swoje, żeby polski przedsiębiorca ze szczególnym uwzględnieniem MiS-iów, czyli małych i średnich, mikroprzedsiębiorców, nie musieli w panice i wiecznym strachu przed urzędami skarbowymi próbować związać koniec z końcem gdzieś tam na obszarach szarej strefy – mówił lider KKP.
Polityk skrytykował także skalę obciążeń administracyjnych, jakim poddawani są najmniejsi przedsiębiorcy.
– Chcemy, żeby polska przedsiębiorczość kwitła, ale nie jest to możliwe w sytuacji, w której każdy zieleniak jest zmuszony do tego, żeby co najmniej ze dwie księgowe na skrzynkę rzodkiewki, którą się tam sprzeda, zatrudniać. Który zieleniak może zatrudniać biegłych księgowych? – pytał retorycznie.
Odniósł się również do relacji między przedsiębiorcami a administracją skarbową, wskazując, że obowiązuje w niej – jego zdaniem – „domniemanie winy”:
– A w relacji przedsiębiorcy z administracją skarbową obowiązuje przecież domniemanie winy. Nie cywilizowane domniemanie niewinności, tylko domniemanie winy. My to wszystko chcemy zmienić – zapewnił.
Braun podkreślił, że postulowane przez Koronę zmiany nie mają charakteru rewolucyjnego, lecz mają przywrócić – jak to ujął – naturalny porządek rzeczy. Korona chce zmienić warunki działalności gospodarczej, „nie wywracając świat do góry nogami, tylko stawiając z głowy na nogi”.
W dalszej części wystąpienia lider Konfederacji Korony Polskiej powiązał kwestie gospodarcze z tematem bezpieczeństwa państwa, opowiadając się za wzmocnieniem służb mundurowych przy jednoczesnym uniezależnieniu ich od wpływów zewnętrznych.
– Chcemy po prostu powrotu do normalności, powrotu do polskości, powrotu do wolności i bezpieczeństwa. Żeby Polakom dać bezpieczeństwo, potrzebujemy polskiego strażnika na granicy i polskiego policjanta na ulicy. I skoro chcemy, żeby oni zapewniali nam bezpieczeństwo, to musimy też im zapewnić bezpieczeństwo, uwolnić ich spod wpływów politycznych, obcych, zagranicznych – powiedział Braun.
– Tego właśnie chcemy w Busku, w okolicy, w pięknych Górach Świętokrzyskich i w Polsce jak ona długa i szeroka – mówił.
W przemówieniu Braun poświęcił sporo miejsca kwestii migracji. – Chcielibyśmy, żeby ruszyła migracja Polaków do Polski. Nie Subsaharyjczyków, nie Ukraińców czy jakichś innych egzotycznych przybyszów ze wschodu i zachodu – stwierdził polski poseł do Parlamentu Europejskiego.
Uzasadniając ten postulat, wskazał na rosnące, jego zdaniem, poczucie zagrożenia wśród Polaków mieszkających za granicą. – Oni właśnie się połapali, że i w tym szerokim świecie nie będzie już bezpieczeństwa dla nich i ich własnych dzieci, jeżeli nie zadbamy o swoje bezpieczeństwo i wolność tutaj nad Wisłą – mówił Braun.
