Bielski sąd aresztował w czwartek 31-latka, który trzy dni temu na peryferiach Bielska-Białej atakował nożem przejeżdżające samochody; w jedynym rozbił szybę, narażając kierującą na niebezpieczeństwo – podała miejscowa prokuratura okręgowa.
Rzecznik śledczych prokurator Małgorzata Moś-Brachowska poinformowała, że mężczyzna został zatrzymany w poniedziałkowe popołudnie. 31-letni Krzysztof A. biegał nagi w rejonie ronda u zbiegu ulic Cieszyńskiej oraz Międzyrzeckiej i atakował przejeżdżające samochody nożem z 24-cm ostrzem.
– Wskoczył na maskę jednego z nich i rozbił przednią szybę, czym naraził kierującą na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowiu – zrelacjonowała.
Kilku obecnych na miejscu świadków odwróciło uwagę napastnika i zdołało ewakuować kobietę z auta.
Mężczyzna zaatakował jeszcze karetkę pogotowia. Uszkodzenia oszacowano na co najmniej 4,5 tys. zł.
Policjanci z uwagi na agresywne zachowanie mężczyzny do jego obezwładnienia użyli tasera. Został przewieziony do szpitala wojewódzkiego, gdzie lekarze zajęli się między innymi jego ranami ciętymi, które powstały w wyniku samookaleczeń. Potem został umieszczony w placówce psychiatrycznej.
31-latek usłyszał dwa zarzuty. Uszkodzenia samochodu osobowego i narażenia kierującej nim kobiety na utratę zdrowia lub życia, a także niszczenia karetki. Przyznał się do tego. Mężczyźnie grozi pięć lat więzienia.
W czwartek bielski sąd rejonowy tymczasowo aresztował podejrzanego. Najbliższe trzy miesiące spędzi w zakładzie leczniczym.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ.


