Prezydent Nawrocki zawetował ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej dot. chorób zakaźnych, zawierającą też przepisy o egzaminach językowych dla lekarzy spoza UE. W jego ocenie ta część regulacji budzi wątpliwości co do bezpieczeństwa pacjentów. Z decyzji zadowolony jest samorząd lekarski.
Zawetowana nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej zawiera przepisy wprowadzające zmiany w finansowaniu diagnostyki HCV i bezpłatnego leczenia HIV dla osób bez ubezpieczenia. Znalazły się w niej też regulacje wydłużające do 1 maja 2027 r. terminy na złożenie egzaminu z języka polskiego przez lekarzy spoza Unii Europejskiej.
W nagraniu zamieszczonym w czwartek m.in. na platformach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki powiedział, że zdecydował się na weto właśnie ze względu na tę część ustawy.
– Nie mam żadnych wątpliwości, że rozwiązania poprawiające dostęp do leczenia osób żyjących z HIV oraz wzmacniające bezpieczeństwo epidemiologiczne są potrzebne i powinny zostać jak najszybciej wprowadzone – twierdził.
– Nie mogę jednak zaakceptować sytuacji, w której do ustawy dotyczącej walki z ciężkimi chorobami zostają dopisane przepisy budzące poważne wątpliwości i dotyczące bezpieczeństwa pacjentów. To kolejny raz, gdy rządzący stosują metodę na brzydką wrzutkę – dodał.
Prezydent Karol Nawrocki powiedział też, że „każdy Polak ma prawo oczekiwać, że będzie mógł skutecznie i bez przeszkód porozumieć się ze swoim lekarzem”.
– To kwestia bezpieczeństwa zdrowotnego i jakości leczenia. Gdy lekarz źle zrozumie, co pacjentowi dolega, albo gdy z przyczyn językowych pacjent źle zrozumie, co lekarz zaleca, może dojść do tragedii. Dlatego nie zgodziłem się na przedłużenie o kolejny rok obowiązywania wyjątkowych rozwiązań dotyczących wymogów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej bez przeprowadzenia rzetelnej debaty i bez uwzględnienia zastrzeżeń środowisk medycznych. Polskie rodziny, idąc do lekarza opłaconego z publicznych środków, z ich kieszeni, muszą uzyskać pomoc i po prostu móc zwyczajnie dogadać się z lekarzem – wyjaśnił swoją decyzję.
Zawetowana ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i niektórych innych ustaw dotyczyła zmiany źródła finansowania badań diagnostycznych pacjentom z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, przebywającym w zakładach penitencjarnych. Ustawa umożliwiałaby też leczenie osobom nieubezpieczonym z HIV. Zawetowane przepisy zakładały też, że osoby żyjące z HIV, niezależnie od statusu ubezpieczeniowego, będą miały dostęp do wizyt lekarskich, na których realizowany jest program leczenia antyretrowirusowego, w ramach programu polityki zdrowotnej, bez dodatkowych opłat, tzn. z pieniędzy podatników.
Jednocześnie w ustawie zawarte zostały przepisy odnoszące się do egzaminów z języka polskiego dla lekarzy spoza Unii Europejskiej pracujących w Polsce na podstawie warunkowego prawa wykonywania zawodu. Wniesiona w czasie prac sejmowych poprawka do tej ustawy wydłużyła do 1 maja 2027 r. termin na przedstawienie dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego (na poziomie co najmniej B1) przez medyków spoza UE, którzy pracują w Polsce w ramach tzw. procedury uproszczonej. Zgodnie z nowymi przepisami osoby, które nie dostarczą certyfikatu do 1 maja 2026 r., nie utracą prawa wykonywania zawodu. Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że wymóg językowy pozostaje w mocy, a zmianie ulega jedynie termin, co ma zapobiec brakom kadrowym w szpitalach.
O zawetowanie przepisów apelował do prezydenta prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski. Samorząd lekarski argumentował, że lekarz musi być w stanie precyzyjnie porozumieć się z pacjentem oraz innym personelem, szczególnie w sytuacjach zagrożenia życia.
Szef NRL odniósł się w czwartek do weta.
– Decyzję prezydenta o zawetowaniu tej ustawy przyjmujemy z satysfakcją. Od wielu miesięcy wskazywaliśmy, że skuteczna komunikacja między lekarzem a pacjentem jest jednym z podstawowych warunków bezpieczeństwa leczenia. Nie można w nieskończoność przedłużać okresów przejściowych i odstępstw od standardów, które obowiązują wszystkich wykonujących zawód lekarza w Polsce. Dzisiejsze weto to sygnał, że bezpieczeństwo pacjentów oraz równe zasady dostępu do wykonywania zawodu są wartościami nadrzędnymi. Liczymy teraz na szybkie wypracowanie rozwiązań, które będą jednocześnie wspierać system ochrony zdrowia i gwarantować najwyższą jakość opieki medycznej – przekazał PAP Łukasz Jankowski.
Przed skutkami weta pod koniec maja ostrzegało Ministerstwo Zdrowia.
„Jeśli prezydent zawetuje ustawę, bez prawa do świadczeń zdrowotnych zostaną nieubezpieczeni pacjenci z wirusem HIV i osoby osadzone, które chorują na WZW C. Jest to duże zagrożenie epidemiologiczne. Brak dostępu do leczenia dla jakiejkolwiek grupy chorych spowoduje znaczący wzrost liczby zachorowań” – poinformował PAP resort.
Wyjaśnił wtedy również, że nowelizacja tych przepisów ma charakter porządkujący i naprawczy wobec luki, która powstała w 2022 r. Rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował wtedy o przesunięciu części kosztów różnych świadczeń medycznych z budżetu państwa do NFZ, jednak nie uwzględnił nieubezpieczonych pacjentów zakażonych wirusem HIV. W konsekwencji wprawdzie cały czas przysługują im darmowe leki, ale świadczenia zdrowotne już nie.
Wraz z komunikatem o wecie kancelaria głowy państwa przekazała, że prezydent skierował do Sejmu swój projekt ustawy dotyczący zwalczania zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
„Zawiera oczekiwane zmiany w obszarze dotyczącym dostępu do leczenia osób żyjących z HIV oraz zmian źródeł finansowania badań diagnostycznych pacjentom z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, przebywającym w zakładach penitencjarnych” – poinformowano na stronie Kancelarii Prezydenta.
