Awantura w TV Republika może mieć dalsze reperkusje dla Jacka Kurskiego. Według doniesień medialnych Jarosław Kaczyński będzie domagał się od niego wyjaśnień. Chodzi o atak na byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Przypomnijmy, że w programie „Wysokie napięcie” w TV Republika doszło do ostrego starcia między byłym prezesem TVP – a obecnie politykiem PiS – Jackiem Kurskim a Robertem Gontarzem, stronnikiem Mateusza Morawieckiego i członkiem stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Poszło o byłego premiera.
Kurski wspominał tam m.in., że Donald Tusk wręczał nominację Mateuszowi Morawieckiemu.
– I przez dwa lata przemysłu pogardy, młody człowieku, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, kiedy ustawiano z puszek po piwie „Lech” krzyż, wtedy przez dwa lata Morawiecki siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa. Więc milcz teraz, młody człowieku, milcz – grzmiał.
Twierdził też, że gdyby Gontarz miał szacunek dla „brata śp. Lecha Kaczyńskiego”, czyli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, to „nie uczestniczyłby w tej obrzydliwej akcji rozłamowej”.
Sroga awantura w TV Republika. Kurski vs Gontarz. „Zaczyna się wojna święta i religijna” [VIDEO]
Według ustaleń Wirtualnej Polski Jarosław Kaczyński ma domagać się wyjaśnień od Jacka Kurskiego w związku z jego występem w Republice. Powołując się na źródła w centrali przy Nowogrodzkiej, wp.pl podała też, że Kurski do stacji Sakiewicza miał umówić się na własną rękę. Według cytowanego przez portal źródła, „należy spodziewać się poważnych konsekwencji partyjnych w związku z jego wystąpieniem”.
– Może skończyć się na zakazie medialnym dla Jacka – powiedziało cytowane źródło.
W ocenie części polityków PiS – nawet tych nieprzychylnych stowarzyszeniu „Rozwój Plus” – Kurski przedobrzył z atakiem na Morawieckiego. – Przekroczył granice, odpalił się, mówił rzeczy niedopuszczalne – twierdzili rozmówcy portalu.
Takie głosy pojawiają się, pomimo ostatnich zarzutów, jakie pod adresem Morawieckiego kierowali kluczowi politycy tej formacji, w tym sam prezes Kaczyński. Chodziło m.in. o doradzanie Donaldowi Tuskowi, blokowanie programu 500+, czy sprzeciw wobec zakupu F-35 oraz forsowanie tzw. Polskiego Ładu.
– Mdliło mnie, jak słuchałem Jacka (Kurskiego – przyp. red.), zwłaszcza gdy mówił o Smoleńsku – miał powiedzieć jeden z polityków PiS, przeciwny stowarzyszeniu Morawieckiego.
W PiS pojawiały się także opinie, że „ludzie Morawieckiego podgrzewają atmosferę”, a „Kurski się przez to odpalił”.
