Do tej pory warunkowe prawo wykonywania zawodu wygaszono ponad 200 lekarzom spoza Unii Europejskiej, natomiast w wielu kolejnych przypadkach nadal trwają postępowania administracyjne – poinformowała w piątek PAP Naczelna Izba Lekarska.
Sejm uchwalił w piątek przepisy wydłużające o rok – z 1 maja 2026 r. do 1 maja 2027 r. – terminy na złożenie egzaminu z języka polskiego przez lekarzy spoza Unii Europejskiej. Zmiana znalazła się w nowelizacji ustawy o chorobach zakaźnych – zaproponowała ją Koalicja Obywatelska podczas prac nad projektem w sejmowej Komisji Zdrowia.
Dodane zapisy zawarte są w art. 3 i 4 przyjętej w piątek ustawy. Odnoszą się one do ustawy z 15 maja 2024 r. o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw.
Resort zdrowia nie widzi problemu pacjentów
„Osoby, o których mowa w art. 30 ust. 4 i 5 ustawy zmienianej w art. 3, nie tracą prawa wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarki albo położnej, pomimo niedopełnienia obowiązku przedłożenia dokumentu poświadczającego znajomość języka polskiego w terminie, o którym mowa w art. 30 ust. 4 i 5 ustawy zmienianej w art. 3 w brzmieniu dotychczasowym” – brzmi jeden z dodanych przepisów.
Lekarze spoza UE pracujący w polskiej ochronie zdrowia mieli obowiązek do 1 maja 2026 r. przedłożyć właściwej okręgowej radzie lekarskiej dokument poświadczający znajomość języka polskiego, zaledwie na poziomie B1, pod rygorem utraty prawa wykonywania zawodu lekarza albo lekarza dentysty. Wiadomo było o tym od dwóch lat.
– Lekarze, którzy nie znają języka polskiego, byli zatrudniani przez szpitale, a trudno jest leczyć pacjenta, jeżeli nie zna się języka. W mojej ocenie dochodziło do sytuacji, gdy niemówiąca po polsku osoba, która była zatrudniona w charakterze lekarza, mogła narazić pacjenta na utratę zdrowia. 1 maja wygasły uprawnienia do warunkowego wykonywania zawodu przez lekarzy cudzoziemców, którzy nie przedstawili certyfikatu o znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1 – mówił kilka dni temu w rozmowie z „Rzeczpospolitą” szef Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski.
Przepisy dotyczyły grupy, która uzyskała prawo wykonywania zawodu w uproszczonej procedurze. Natomiast lekarze, którzy złożyli wniosek po 24 października 2024 r., muszą mieć certyfikat przy ubieganiu się o prawo wykonywania zawodu.
Według Naczelnej Rady Lekarskiej poziom B1 to zbyt niski stopień znajomości języka polskiego dla lekarzy leczących ludzi w Polsce. Odpowiedni – ich zdaniem – byłby co najmniej poziom B2, a docelowo nawet C1. – Targi o to z ówczesną minister zdrowia Izabelą Leszczyną trwały długo, ale pod naporem dyrektorów szpitali te wymagania obniżono do B1, czyli do poziomu całkowicie turystycznego. To jest poziom niespotykany w innych krajach Unii Europejskiej – wskazał Jankowski.
Zanim jeszcze przegłosowano w Sejmie przepisy wydłużające o rok termin na złożenie certyfikatu znajomości języka polskiego przez lekarzy spoza UE, resort zdrowia miał naciskać na Naczelną Radę Lekarską, by nie wygaszono zbyt wielu praw wykonywania zawodu. Miał powoływać się przy tym na planowaną nowelizację.
– Wydaje się, że nie w taki sposób powinno się stanowić prawo w Polsce – ocenił szef Rady.
Jak mówił, w Polsce jest ok. 3 tys. ukraińskich lekarzy, a ok. 1/3 z nich nie dostarczyła certyfikatu znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1. – Część z tych lekarzy oczekuje na certyfikat i przedstawia różne zaświadczenia, lecz ich status pozostaje niejasny, a części tych medyków odbierzemy warunkowe prawo wykonywania zawodu i skończymy ten chocholi taniec – stwierdził.
– Jeżeli od dwóch lat było wiadomo, że termin na złożenie certyfikatu językowego upłynie 1 maja 2026 r. i przez dwa lata ukraińscy lekarze, pracując w polskim systemie, nie potrafili zdać egzaminu na poziomie B1, to oznacza, że oni naprawdę nie mówią po polsku i naprawdę są zagrożeniem dla pacjentów – ocenił.
Samorząd lekarski wygasza uprawnienia
Medykom, którzy nie dopełnili tego obowiązku, samorząd lekarski wygasza prawo wykonywania zawodu. Zmiana przyjęta przez Sejm daje lekarzom spoza Unii dodatkowy rok na egzamin. Ustawa musi jednak przejść całą ścieżkę legislacyjną, czyli prace nad nią w Senacie, wymaga też podpisu prezydenta. Nie jest więc pewne, czy przepisy wejdą w życie.
Jak przekazała w piątek PAP p.o. kierownika działu komunikacji Naczelnej Izby Lekarskiej Iwona Kania, do tej pory warunkowe prawo wykonywania zawodu wygaszono ponad 200 lekarzom, natomiast w wielu kolejnych przypadkach nadal trwają postępowania administracyjne.
„Problem ten dotyczy ok. 800-1000 lekarzy, którzy nie dostarczyli do okręgowych izb lekarskich do 30.04.2026r. dokumentacji o zdaniu egzaminu ze znajomości języka polskiego na poziomie B1, czyli realnie rzecz ujmując poziomie bardzo podstawowym” – poinformowała Kania.
W przesłanej PAP odpowiedzi podkreśliła, że „samorząd lekarski nie działa przeciwko lekarzom z zagranicy, lecz stoi na straży bezpieczeństwa pacjentów i obowiązującego prawa”.
Iwona Kania zaznaczyła również, że lekarz musi mieć możliwość swobodnej komunikacji zarówno z pacjentem, jak i z personelem medycznym, szczególnie w sytuacjach nagłych, gdzie każda nieprecyzyjna informacja może mieć poważne konsekwencje.
„Samorząd lekarski stoi na stanowisku, że lekarz musi być w stanie precyzyjnie porozumieć się z pacjentem oraz innym personelem, szczególnie w sytuacjach zagrożenia życia. W ostatnich latach pojawiały się bowiem zgłoszenia dotyczące błędów wynikających z nieprawidłowej komunikacji, m.in. przy ordynowaniu leków czy wydawaniu poleceń personelowi” – przekazała.
W ocenie samorządu lekarskiego „skala zjawiska nie powinna sparaliżować systemu ochrony zdrowia i przedstawianie takiej retoryki przez resort zdrowia przeczy logice”.
„Lekarze pracujący w uproszczonym trybie stanowią niewielki odsetek wszystkich medyków wykonujących zawód w Polsce, dlatego placówki powinny być w stanie dostosować organizację pracy. Cała sytuacja pokazuje jednak chaos legislacyjny i brak odpowiednio wczesnych działań ze strony resortu zdrowia” – stwierdziła w swojej odpowiedzi Iwona Kania.
Według danych podanych w tym tygodniu przez branżowy serwis „Puls Medycyny”, z warunkowego prawa wykonywania zawodu w oparciu o przepisy niewymagające znajomości języka polskiego korzysta w Polsce 2321 lekarzy i 1014 lekarzy dentystów.
Bez znajomości języka, a nawet bez kwalifikacji. Pacjenci skazani na „rosyjską ruletkę”
