Strona głównaWiadomościPolskaDrozda wprost o emeryturach artystów. "Jak zarabiał przez lata dużo, a dzisiaj...

Drozda wprost o emeryturach artystów. „Jak zarabiał przez lata dużo, a dzisiaj nie ma nic, to jest idiotą”

-

- Reklama -

„Jastrząb Post” przypomniał wywiad z Tadeuszem Drozdą sprzed rok na temat emerytur artystów. Obecnie temat jest niezwykle popularny z powodu projektu socjalu dla artystów i tandetnych akcji propagandowych ministerstwa niby-kultury.

Temat socjalu dla artystów wywołuje wielkie emocje. Było źle już w momencie ogłoszenia projektu, a gdy minister Marta Cienkowska do spółki z tzw. środowiskiem artystycznym postanowiła bronić pomysłu, ukazując beznadziejny poziom „sztuki” reprezentowanej przez beneficjentów, sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej.

- Reklama -

Poniżej więcej informacji na ten temat.

Tak zwani artyści będą mieli „zabezpieczenie socjalne”. Korwin-Mikke ostro. „Kolejny kretyński pomysł idiotek z rządu”

„Intelektualista” i „artysta” Kapela broni socjalu. „Kasjerka zarabia więcej niż ja po 15 latach pracy intelektualnej”

Englert OSTRO o socjalu dla artystów. „Ja bym się wstydził”

Tacy ludzie nami rządzą… Minister Cienkowska osobiście udowadnia, jak bardzo niczego nie rozumie

W oparach polskiego absurdu. Mentzen nie zostawił suchej nitki. „Cztery nic nierozumiejące panie”

Portal „Jastrząb Post” przypomniał dawny wywiad z Tadeuszem Drozdą. Znany satyryk obecnie jest na emeryturze. Sam Drozda ma niskie świadczenie, jednak nie próbuje zrzucać na innych swoich problemów i efektów decyzji, które podjął. Jak stwierdził, „sam zgotował sobie taki los”.

W rozmowie z jastrzabpost.pl sprzed roku Drozda skomentował emerytury artystów. Nie potrafił zrozumieć, jak znane gwiazdy mogą narzekać na emerytury i mieć pretensje o brak wyższych świadczeń. Zwrócił uwagę, że często nie oszczędzają, tylko prowadzą rozrzutny tryb życia, a potem udają zdziwionych.

– Jeżeli człowiek przez całe lata zarabiał dużo pieniędzy, to jak dzisiaj nie ma nic, to jest idiotą. Po prostu – mówił Tadeusz Drozda.

– Zawsze trochę zostaje. Nie jest tak, że wszystko się wyda. […] Widziałem ostatnio artystkę, która powiedziała, że ma małą emeryturę. W internecie są takie tabele, które mówią, ile artysta żąda za występ. Sprawdziłem, że ta artystka za występ żądała 50 tys. zł i jej płacili. Także miała takie dwa, trzy koncerty miesięcznie za 50 tys. i ona narzekała, że ma za małą emeryturę – podkreślił.

Zapytano go także o wysokość jego emerytury. Kwoty nie podał, ale ocenił, że jest niska.

– Są artyści, którzy narzekają, a prawda jest taka, że kiedy dużo zarabialiśmy, płaciliśmy najniższe składki na emeryturę. No i dzisiaj mamy pokłosie tego, co wynika wyłącznie z naszej pazerności – powiedział Drozda.

– Żaden artysta się do tego nie przyzna. Ja deklarowałem najniższą, wtedy było to ok. 1500 zł. Można było wpisać, ile się chce i od tego płacić składki – wyjaśnił.

Najnowsze