Przyjęty we wtorek przez rząd projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny zakłada, że osoba uznawana przez rząd za artystę z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS; będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu. Nestor polskiej prawicy wolnościowej Janusz Korwin-Mikke skrytykował pomysł jako „kolejny kretyński pomysł idiotek z rządu”.
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma formalnie na celu włączenie tzw. artystów do systemu ubezpieczeń społecznych w sposób adekwatny do ich pracy. Przepisy mają przede wszystkim charakter socjalny – ich głównym beneficjentami są artyści o najniższych i nieregularnych dochodach.
Wprowadzenie ustawy o zawodzie artysty znalazło się w przedwyborczym programie Koalicji Obywatelskiej „100 konkretów na 100 dni”.
„Wprowadzimy ustawę o statusie artysty gwarantującą artystom i artystkom minimum zabezpieczenia socjalnego, dostęp do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych uwzględniający specyfikę pracy. Pandemia obnażyła wady obecnego systemu, w którym praca twórcza nie ma odpowiedniego zabezpieczenia. Wsparcie dla systemu zapewnią środki, trafiające wcześniej m.in. na Fundusz Kościelny” – zapowiadano wówczas.
Realizacją obietnicy zajęła się minister kultury Hanna Wróblewska. W rozmowie z PAP w maju 2024 r. powiedziała, że „środowisku zależy przede wszystkim na tym, żeby to była ustawa nie tyle o statusie artysty zawodowego, co o włączeniu artystów w system ubezpieczeń społecznych”.
– To pokazuje sedno problemu – nie oceniajmy, kto jest artystą, a kto nie, powiedzmy, kto może korzystać z ubezpieczeń społecznych. Bardzo nam zależy, żeby ustawa została wprowadzona do końca tego roku – mówiła.
21 października 2024 r. poinformowała o złożeniu wniosku o rozpoczęcie prac legislacyjnych nad ustawą.
– Ustawa włącza artystów zarabiających najmniej, w system ubezpieczeń społecznych. Jej beneficjenci nabędą prawo do dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne – powiedziała w listopadzie 2024 r. w wywiadzie dla PAP minister Wróblewska.
W styczniu 2026 r. kolejna szefowa resortu kultury Marta Cienkowska przedstawiła w Sejmie główne założenia do projektu, który – jak podkreślono – jest pierwszą w historii realną propozycją systemowego uregulowania sytuacji artystów, których specyfika pracy i związane z nią niestabilne i nieregularne dochody pozbawiają możliwości regularnego płacenia składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
– Przytłaczająca większość artystów nie osiąga dochodów, które dają realne poczucie bezpieczeństwa społecznego czy finansowego. Co więcej, co dziesiąty artysta w ogóle nie ma ubezpieczenia społecznego ani zdrowotnego. Bez niego nie ma dostępu do publicznych świadczeń zdrowotnych, zasiłków chorobowych czy ochrony macierzyńskiej, a luki w składkach przekładają się później na niższe emerytury lub ich brak. (…) Odpowiedzią na wieloletnie zaniedbania jest przygotowany przez obecny rząd projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt, który po raz pierwszy proponuje rozwiązanie systemowe, a nie doraźne czy tymczasowe. Nie jest to wyłącznie rozwiązanie techniczne. To jest decyzja państwa, które mówi: rozumiemy specyfikę pracy twórczej i uznajemy ją za pełnoprawną formę pracy, wymagającą adekwatnych narzędzi ochrony – podkreśliła w Sejmie Cienkowska.
Temat systemowego uregulowania statusu i zabezpieczenia socjalnego artystów w Polsce sięga jeszcze postulatów zgłaszanych przez środowiska twórcze podczas Ogólnopolskiej Konferencji Kultury (OKK) w latach 2017-2018. W maju 2021 r. MKiDN pod kierownictwem Piotra Glińskiego przedstawiło i skierowało do konsultacji publicznych rządowy projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego.
– Chcemy ucywilizować opłakane warunki pracy artystów i włączyć ich w system ubezpieczeń społecznych – powiedziała wówczas PAP wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Wanda Zwinogrodzka.
Pod koniec listopada 2023 r. do Sejmu wpłynął projekt ustawy o artystach zawodowych, który skierował były premier Mateusz Morawiecki. W projekcie podkreślono, że „chodzi o włączenie artystów do powszechnego systemu ubezpieczeń emerytalnych, rentowych i zdrowotnych z jednoczesnym zapewnieniem im mechanizmu wsparcia przy opłacaniu składek”. Projekt spotkał się jednak z wieloma zastrzeżeniami – zarówno co do samej metodologii liczenia skutków finansowych, jak i proponowanych rozwiązań prawnych – i nie przeszedł etapu uzgodnień.
Środowisko artystyczne w Polsce liczy szacunkowo między 60-64 tys. osób wykonujących zawodowo działalność artystyczną m.in. w obszarach muzyki, sztuk wizualnych, performatywnych, teatru, filmu, literatury, tańca oraz twórczości audiowizualnej i ludowej. Charakter pracy artysty wiąże się z nieregularnością dochodów.
Około 69 proc. artystów osiąga przychody poniżej średniej krajowej, a 30 proc. poniżej minimalnego wynagrodzenia. Jedynie ok. 11 proc. pracuje na umowę o pracę, ponad połowa utrzymuje się z umów cywilnoprawnych. Konsekwencją jest realne wykluczenie socjalne części środowiska – ok. 15 proc. artystów wykonuje pracę bez żadnej umowy, a 10,4 proc. nie posiada żadnej formy ubezpieczenia – ani zdrowotnego, ani społecznego. Oznacza to brak dostępu do publicznej opieki zdrowotnej, świadczeń chorobowych czy zabezpieczenia emerytalnego.
Przyjęty we wtorek przez rząd projekt wprowadza status artysty zawodowego – będzie on przyznawany na wniosek osobom, które zawodowo zajmują się działalnością artystyczną i posiadają udokumentowany dorobek twórczy. Status będzie przyznawany na 5 lat, z możliwością przedłużenia do 8 lat. Zadania związane z przyznawaniem statusu artysty zawodowego ma przejąć Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, które powstanie po przekształceniu obecnego Centrum Edukacji Artystycznej.
Najważniejszym elementem projektu ustawy jest mechanizm dopłat do składek, który jest skierowany do artystów o dochodach poniżej określonego progu. Mają one objąć tych artystów, których średnie miesięczne przychody w ciągu ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia; tj. ok. 68 tys. zł rocznie brutto.
Artysta z niewielkim dochodem dostanie od państwa dopłatę do składek do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Środki będą ewidencjonowane na kontach w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i przekazywane automatycznie. Dopłata będzie przysługiwać do czasu osiągnięcia przyjętego progu dochodowego, który pozwoli na samodzielne opłacanie składek.
Prawo do dopłaty nie będzie przyznawane bezterminowo. Będzie ustalane na dany rok i regularnie weryfikowane tak, aby wsparcie trafiało do osób spełniających warunki określone w ustawie.
Artyści objęci systemem uzyskają także dostęp do świadczeń społecznych i zdrowotnych. Oznacza to możliwość korzystania z publicznej ochrony zdrowia, świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich.
Projekt obejmuje także rozwiązania dla artystów zawodowych, którzy kończą działalność artystyczną wcześniej i potrzebują wsparcia w zmianie zawodu. Ustawa stworzy podstawę do uruchamiania programów rządowych lub resortowych pomagających w przekwalifikowaniu.
Nowe przepisy mają wejść w życie po 9 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Do projektu w ostrych słowach odniósł się prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke.
„To 'zabezpieczenie socjalne’ dla artystów to nic innego jak kolejny kretyński pomysł idiotek z rządu, by zabezpieczyć tłuste, leniwe kluchy, którym nie chce się pracować, a które z prawdziwym artyzmem nie mają nic wspólnego. Ci 'artyści’ obok artystów nawet nie stali” – podsumował na X Janusz Korwin-Mikke.
To „zabezpieczenie socjalne” dla artystów to nic innego jak kolejny kretyński pomysł idiotek z rządu, by zabezpieczyć tłuste, leniwe kluchy, którym nie chce się pracować, a które z prawdziwym artyzmem nie mają nic wspólnego. Ci „artyści” obok artystów nawet nie stali.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) May 27, 2026
