Autobusy posiadają inteligentne tachografy; taka „czarna skrzynka” rejestruje pracę wszystkich kierowców i każdy ruch autobusu – powiedział PAP prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych Rafał Jańczuk. Dodał, że śledczy będą mogli np. sprawdzić ostatnie 30 dni pracy kierowcy.
W niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier, doszło do wypadku polskiego autobusu z pielgrzymami wracającymi z Medjugorje. Zginęło 12 osób, a 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali.
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych Rafał Jańczuk, który w rozmowie z PAP odniósł się do wypadku ocenił, że przyczyna tragedii najprawdopodobniej zostanie rozwiązana, bo autobusy mają inteligentne tachografy, które rejestrują najważniejsze parametry.
– Policjanci na pewno pobrali tachograf z autobusu, dzięki czemu mogą przeanalizować pracę kierowcy np. 30 dni wstecz – powiedział prezes PSPA Rafał Jańczuk. Dodał, że kierowca rozpoczynając pracę wkłada do urządzenia kartę cyfrową, na której zapisują się praktycznie wszystkie jego ruchy.
– Tachograf rejestruje pracę wszystkich kierowców autobusu, czyli wszystkie ruchy tego autobusu. Tak naprawdę będziemy wiedzieli, o której ten kierowca logował swoją kartę, od której zaczął jechać, ile godzin jechał, jakie przerwy robił, a także z jaką prędkością jechał, czy zwalniał, czy hamował, czy jechał na tempomacie. Praktycznie wszystko – zaznaczył Jańczuk.
Ekspert ocenił, że polscy przewoźnicy mają jeden z najlepszych taborów autobusowych w Unii Europejskiej, a także srogą i jedną z najlepiej wyszkolonych inspekcji transportu drogowego. – Polski przewoźnik nie wyjedzie słabym autokarem na drogę. Co mogło zawieść? Najważniejszym ogniwem jest kierowca, który powinien być doświadczony, wypoczęty, żeby to nie był nowicjusz, który nie potrafi w nocy prowadzić – podkreślił.
Odnosząc się do tego konkretnego wypadku zauważył, że nie było tam nawet żadnych śladów na oponach. – Doszło do jakiegoś dziwnego błędu, ale na tym etapie trudno ocenić co się wydarzyło – powiedział.
Węgierska policja wszczęła postępowanie przeciwko kierowcy autokaru. Zarzuca mu zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z udziałem wielu ofiar – poinformował rzecznik Rudolf Varga, cytowany przez węgierską agencję MTI. Dodał, że kierowca został zatrzymany, a w najbliższych dniach sąd może zdecydować o jego aresztowaniu.
Czytaj więcej: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Policja wszczęła postępowanie przeciwko kierowcy. Sąd zdecyduje o jego aresztowaniu
W wypadku polskiego autokaru 12 osób zginęło. 10 w bardzo ciężkim stanie przewieziono do szpitali. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów autokaru odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia.
