Z ustaleń RMF FM wynika, że Ukrainiec Ihor M., który w opactwie benedyktyńskim w Jarosławiu zaatakował pięć osób i zamordował katolickiego kapłana nadal nie będzie przesłuchany. Według biegłych, którzy przeprowadzili kolejne badanie stan Ukraińca nadal na to nie pozwala.
Prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz przekazała RMF FM, że „tuż po przejęciu sprawy z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu w Prokuraturze Okręgowej w Przemyślu wydano postanowienie o kolejnym powołaniu dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, aby ustalić aktualny stan zdrowia Ihora M. i stwierdzić, czy jest możliwość wykonania czynności procesowych z jego udziałem”.
– Dzisiaj otrzymaliśmy opinię od biegłych – podkreślę, że jest to opinia wydana pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywej opinii – wynika z niej, że w obecnym stanie zdrowia podejrzany Ihor M. w dalszym ciągu ujawnia objawy psychotyczne. Biegli stwierdzili także, że aktualny stan zdrowia podejrzanego Ihora M. nie pozwala jeszcze na udział w czynnościach procesowych. Tym samym nie możemy ogłosić podejrzanemu wydanego wobec niego postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Tak samo prokurator w dalszym ciągu nie może przesłuchać Ihora M. w charakterze podejrzanego – powiedziała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Biegli ocenili również, że areszt w dalszym ciągu musi być stosowany w szpitalu psychiatrycznym. Prokuratura zapowiedziała kolejny wniosek do biegłych w sprawie badania stanu zdrowia podejrzanego, by móc przesłuchać Ukraińca i postawić mu zarzuty.
– W tej sytuacji, wobec tej opinii z pewnością po upływie jakiegoś czasu wydamy kolejne postanowienie o powołaniu dwóch biegłych psychiatrów i będziemy ponawiać te pytania dotyczące stanu zdrowia i możliwości wykonywania czynności procesowych z udziałem podejrzanego Ihora M. – podkreśliła prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Zaznaczyła, że M. ma status podejrzanego i jest aresztowany na mocy decyzji Sądu Rejonowego w Jarosławiu z soboty.
– Ten areszt jest wykonywany w warunkach szpitala psychiatrycznego, oddziału psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. W dzisiejszej opinii wydanej przez biegłych też do tej kwestii się oni odnoszą, stwierdzając, że ten środek musi być wykonywany w dalszym ciągu w warunkach właśnie takiego oddziału – powiedziała.


