Strona głównaWiadomościPolskaPrezydent Nawrocki w specjalnym orędziu oznajmił, że podpisał ustawę rządu Tuska

Prezydent Nawrocki w specjalnym orędziu oznajmił, że podpisał ustawę rządu Tuska

-

- Reklama -

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych to „zwycięstwo zdrowego rozsądku nad polityczną kalkulacją” premiera Donalda Tuska. Prezydent nie uległ rządowi, a zrobił to dla Polaków – dodał. Poseł Wodomierz Skali z Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Brauna ocenia, że „prezydent ugiął się przed rządem Donalda Tuska” a to rozwiązanie nie jest dobre.

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w czwartkowym orędziu, że zdecydował się podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, tzw. windfall tax, która ma sfinansować obniżkę cen paliw. Zapowiedział też skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego do kontroli w trybie następczym. Nawrocki dodał, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach paliw.

- Reklama -

Prezydent skrytykował dotychczasową politykę rządu ws. cen paliw. – Od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają doprowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy kampanijne obietnice: tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19 zł za litr. Obecny premier przekonywał, że wie, jak to zrobić, że to jedna prosta decyzja – wystarczy obniżyć podatek VAT. Dziś jednak tych prostych decyzji nie może podjąć, a zamiast tego zasłania się ustawą – stwierdził Nawrocki.

- Reklama -

Jego zdaniem, rząd prowadzi obecnie polityczny spektakl polegający na przerzucaniu odpowiedzialności za ceny paliw na prezydenta. – Pierwszą rządową ustawę dotyczącą nowego podatku paliwowego skierowałem do kontroli konstytucyjnej. (…) W kolejnym kroku widząc, że rządzący nie chcą wdrożyć obniżki cen paliw zaproponowałem rozwiązanie, które byłoby dobre dla budżetu i skuteczne w obniżaniu cen. Przedstawiłem ustawę obniżającą marżę, czyli zyski koncernów paliwowych – mówił Nawrocki. Dodał, że ten projekt znajduje się w sejmowej zamrażarce.

- Reklama -

Według prezydenta, rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.

– Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – oświadczył prezydent.

Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”. – Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw – powiedział Karol Nawrocki.

Jednocześnie prezydent zapowiedział, że skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej. Podkreślił, że nie wycofuje swoich zarzutów co do konstytucyjności ustawy.

W rozmowie z Telewizją Republika rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że podpisanie tej ustawy przez prezydenta i skierowanie jej do TK to „zwycięstwo zdrowego rozsądku nad polityczną kalkulacją, którą prowadził i prowadzi premier obecnego rządu Donald Tusk”.

– Pan prezydent postanowił podpisać tę ustawę, nie ulegając presji rządzących, tylko robiąc to na rzecz obywateli, na rzecz Polaków, którzy nie mogą być zakładnikami błędnej polityki Donalda Tuska, polityki pełnej hipokryzji i zwykłej chuliganerii – zaznaczył.

Leśkiewicz apelował do obywateli, aby pociągnęli do odpowiedzialności rząd w przypadku, jeśli w piątek nie obniżą się ceny paliwa. Jego zdaniem rząd postawił Polaków w roli „zakładników politycznej wojny, którą prowadzą z panem prezydentem”.

– To paliwo było tak drogie, bo oprócz tego, co się dzieje na świecie i problemów z łańcuchem dostaw, to rząd postanowił na obywatelach, Polakach zarabiać. (…) Donald Tusk zbudował cały konstrukt wokół ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Pan prezydent mówi: „sprawdzam, robię to dla dobra obywateli” – dodał rzecznik prezydenta.

Jak podkreślił, Kancelaria Prezydenta oczekuje od premiera i rządu, aby prezydencki projekt ustawy, który ma obniżyć ceny paliw, trafił do prac Sejmu.

Leśkiewicz pytany, czy KPRP posiada instrumenty, poprzez które mogłaby wywrzeć presję na rząd, aby obniżyć ceny paliw, odparł, że takim narzędziem jest konstytucja. – Wszystkie złe rozwiązania prawne (rządu – PAP) na pewno nie zyskają akceptacji prezydenta – dodał.

Skalik: Niestety, prezydent ugiął się przed rządem Donalda Tuska

Poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Brauna ocenia decyzję prezydenta jako błąd.

– Niestety, prezydent ugiął się przed rządem Donalda Tuska i PODPISAŁ ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych. Głosowałem przeciwko tej ustawie i liczyłem na weto. Dlaczego? Ponieważ ta ustawa, oprócz podatku (który i tak zapłacą kupujący) oraz napchania rządowej kasy, nie likwiduje prawdziwych przyczyn tej drożyzny – napisał Skalik na X.

– Otóż prawdziwą przyczyną tej drożyzny jest, po pierwsze, unijna polityka klimatyczna i związane z nią podatki, na które zgodził się Morawiecki, a które zaostrzył i kontynuuje Donald Tusk. Po drugie, zacietrzewienie polskiego rządu, który w związku z sytuacją w Cieśninie Ormuz nie szuka, a nawet nie stara się znaleźć alternatywnych dostawców. To są prawdziwe przyczyny drogiego dziś paliwa, których ani polski rząd, ani – jak widać – Pałac Prezydencki nie chcą rozwiązać.

– Dziś prezydent zdjął z siebie wizerunkową odpowiedzialność za drogie paliwo, ugiął się przed rządem, ale prawdziwych przyczyn problemu nie rozwiązał. Ceny na chwilę trochę spadną, ale nadal będziemy mieli drogie paliwo i kolejny podatek do zapłacenia. Bo gdybyśmy mieli dziś uznać za słuszne podpisanie ustawy przez Karola Nawrockiego, musielibyśmy przyznać, że rozwiązanie Donalda Tuska było dobre. Otóż nie było.

Senat przyjął w ubiegłym tygodniu bez poprawek rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. Była to druga próba wprowadzenia tego podatku ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do TK w trybie kontroli prewencyjnej.

Prezydent przesłał do Sejmu własną propozycję – projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on możliwość tymczasowego ograniczenia przez rząd marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej w sytuacji, kiedy cena ropy Brent będzie o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Źródło:PAP, nczas.info

Najnowsze