Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły w piątek dymisje, które zostały przyjęte – poinformował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Zaznaczył, że nie będzie przesądzał o żadnej winie.
Renata Kaznowska odpowiadała w ratuszu m.in. za zdrowie i edukację, a Aldona Machnowska-Góra m.in. za kulturę i zabytki, ale zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Trzaskowski nie podał, kto je zastąpi.
Na stanowiskach pozostał tylko Tomasz Mencina zajmujący się inwestycjami, ruchem drogowym, ale także ładem korporacyjnym czyli radami nadzorczymi miejskich spółek.
Była już wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra stwierdziła, że ma „poczucie dobrze wykonanej pracy” na rzecz stolicy.
„Sprawa Szpitala Południowego jest szokująca, także dla mnie” – skomentowała na platformie X. „Nie mam poczucia winy, ale mam poczucie odpowiedzialności” – dodała.
Sprawa Szpitala Południowego jest szokująca, także dla mnie. Nie mam poczucia winy, ale mam poczucie odpowiedzialności.
Mam nadzieję, że rozwój naszego miasta wciąż będzie trwał i Warszawa i jej mieszkańcy i mieszkanki będą odczuwali tylko pozytywne zmiany.
Do zobaczenia.— Aldona Machnowska (@AldonaMachnow1) July 3, 2026
„Odchodzę bez żalu i złych emocji” – zapewniła z kolei Renata Kaznowska. Podkreśliła, że decyzja o rezygnacji w tej chwili to jedna z najtrudniejszych decyzji w jej życiu.
Odniosła się też do doniesień o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. „Sprawa Szpitala Południowego z pewnością się wyjaśni. Mam nadzieję, że skorzysta na tym cały system ochrony zdrowia w Polsce” – stwierdziła.
Szanowni Państwo odchodzę bez żalu i złych emocji.
Jestem dumna z mojej ponad 30 letniej pracy na rzecz mojego miasta.
Niech dalej się rozwija, rośnie w siłę i pięknieje.
Dziękuję wszystkim, których przez te lata spotkałam na swojej drodze. Wszystkim z którymi dane było mi… pic.twitter.com/OBD5ktOCaY— Renata Kaznowska (@RKaznowska) July 3, 2026
Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym
Dymisja dwóch wiceprezydent to pokłosie doniesień kanału Zero i portalu Onet o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego. Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. W prosektorium miało też dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Szef prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym – zwłoki.
Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
CZYTAJ WIĘCEJ:
- Ekipy filmowe w prosektorium Szpitala Południowego i szkolenia na ciałach pacjentów. Ujawniono szokujące szczegóły
- Makabryczne zdjęcia na Instagramie, sikanie na zwłoki. Szokujące doniesienia z prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie
- Gdzie jest pół miliona? Prokuratura zabrała głos ws. przelewów między Szpitalem Południowym i Kacprzykiem
