Strona głównaWiadomościPolitykaReferendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Zebrano dziesiątki tysięcy podpisów. "Wrzucamy kolejny bieg"

Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Zebrano dziesiątki tysięcy podpisów. „Wrzucamy kolejny bieg”

-

- Reklama -

Przez ponad dwa tygodnie zebrano 40 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i rady miasta – poinformował w poniedziałek w mediach społecznościowych inicjator akcji Maciej Wilk.

Stołeczna Operacja Referendalna rozpoczęła zbieranie podpisów 30 lipca. Po czterech dniach zebrano 15 tys. podpisów, a w kolejnym tygodniu podpisów zebrano 12,5 tys. W ostatnim tygodniu zebrano także 12,5 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum.

- Reklama -

Akcja zbierania podpisów potrwa do 28 września. Aby referendum się odbyło, konieczne jest zebranie około 132 tys. podpisów, chociaż, jak zauważył Wilk, dokładną liczbę poda komisarz wyborczy.

„Wystartowaliśmy w samym środku wakacyjnego szczytu urlopowego. Teraz wrzucamy kolejny bieg. W najbliższych tygodniach zobaczycie na ulicach Warszawy jeszcze więcej naszych wolontariuszy w charakterystycznych pomarańczowych kamizelkach i jeszcze więcej stanowisk oznaczonych proporcami z napisem «Referendum»” – napisał Wilk.

Wolontariusze akcji są ubrani w pomarańczowe kamizelki i czapeczki. Podpisy można składać w punktach, u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu zebrać podpisy, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej (SOR) kartę, podpisać i wysłać lub przynieść do siedziby SOR.

Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. wyborców w Warszawie, czyli około 132 tys. głosujących. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.

W Warszawie odbyło się już referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta – w październiku 2013 r. – i dotyczyło odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego).

Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.

Źródło:PAP

Najnowsze