Strona głównaWiadomościŚwiatPaliwa lotniczego wystarczy na 40 dni. Inni dostawcy ograniczają eksport, by chronić...

Paliwa lotniczego wystarczy na 40 dni. Inni dostawcy ograniczają eksport, by chronić własne zapasy

-

- Reklama -

Wicekanclerz Niemiec Lars Klingbeil stwierdził, że obecna sytuacja kryzysu paliwowego jest bardzo ciężka. Niemieckie media informują, że Niemcom wystarczy kerozyny – głównie służąca jako paliwo lotnicze – na 40 dni.

Wicekanclerz Klingbeil zapowiedział podjęcie działań w celu zapewnienia dostaw paliwa lotniczego do Niemiec.

– Musimy bardzo poważnie potraktować ostrzeżenia dotyczące niedoborów kerozyny – powiedział w rozmowie z „Der Spiegel” wicekanclerz.

– Dla mnie to jasne: Nie powinniśmy zajmować się tylko problemem cen, ale musimy również stale dbać o bezpieczeństwo dostaw – dodał.

- Prośba o wsparcie -

Zwrócił też uwagę na długotrwałe efekty wojny w Iranie.

– Znajdujemy się w sytuacji równie trudnej, jak kryzys energetyczny po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dyskusje po raz kolejny pokazały mi, że ten kryzys jest większy i trwalszy, niż wielu sądzi – podkreślił.

Fatih Birol, prezes Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) ostrzegał ostatnio, że paliwa lotniczego może zabraknąć w Europie już w maju. Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche z kolei przekazała w czwartek, że w tej chwili w Niemczech nie brakuje nafty, gdyż paliwo to jest produkowane także w niemieckich rafineriach.

Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Naftowego przekazało, że obecnie nie ma problemu z dostawami. Sytuacja jednak musi być na bieżąco monitorowana.

Sprawą ewentualnego braku kerozyny zainteresował się dziennik „Die Welt”. Redakcja przekazała, że branża turystyczna obawia się reglamentacji paliwa lotniczego w środku wakacji. Ponadto – zdaniem „Die Welt” – zagrożone są łańcuchy dostaw.

„Ponieważ niemieckie rezerwy kerozyny wystarczą tylko na 40 dni, rząd Niemiec przechodzi teraz na tryb 'absolutny priorytet nr 1′” – przekazała redakcja.

Zdaniem gazety, nie ma obecnie pewności, czy paliwa wystarczy nawet na lotniczy transport towarów, który już jest strategicznie i ekonomicznie ważniejszy, niż turystyka.

„W przypadku paliwa lotniczego zależność od państw Zatoki Perskiej przekracza 50 procent. Blokada cieśniny Ormuz przez Iran i USA dotyka najpierw europejskich konsumentów i przedsiębiorców na lotniskach – z ogromnymi konsekwencjami” – oceniła redakcja.

Wskazano też na Kuwejt, który jest najważniejszych dostawcą nafty dla Europy. Stąd pochodzi 31 proc. dostaw. Z powodu blokady cieśniny Ormuz został „całkowicie odcięty” od światowego rynku, podobnie jak ZEA i Arabia Saudyjska, które dostarczają kolejne 20 proc. surowca do Europy.

Poza Zatoką Perską, najważniejszym dostawcą kerozyny dla Europy były Indie, skąd pochodziło 15 proc. surowca. Jednak kraj ten ograniczył eksport, by chronić własne zapasy.

Zacytowano eksperta ds. lotnictwa, Heinricha Großbongardta. Jego zdaniem, Europie grozi latem niedobór kerozyny na poziomie 90-100 tys. ton dziennie. To około 20 tys. lotów Airbusem A320 na Majorkę. Sugeruje, że lotnictwo czeka swoisty triaż, czyli wybieranie, które połączenia mają pierwszeństwo w kolejce do tankowania.

Najnowsze