Podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i członek Polski 2050 Andrzej Szeptycki zrównał ludobójców z UPA z polskimi żołnierzami niezłomnymi. Twierdził też, że zbrodniarze walczyli głównie przeciwko sowietom, a nie Polakom.
„Andrzej Szeptycki, wiceminister o zgrozo NAUKI zrównał UPA z naszymi żołnierzami niezłomnymi” – napisał na X chrzanik.
W załączonym fragmencie nagrania z TOK FM Szeptycki twierdził, że UPA „walczyła o niepodległość Ukrainy” rzekomo „przede wszystkim z sowietami”.
– I to była taka walka beznadziejna. To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywni konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni. Grzegorz Motyka w swojej historii UPA ciągnie historię UPA do roku 1960, kiedy bodajże wyłapano czy rozbito ostatnią, jednoosobową jednostkę UPA – twierdził Szeptycki.
– Ludzie, którzy – jak mówię – walczyli w warunkach beznadziejnych długo, konsekwentnie. I punkt, do którego Ukraińcy walczący z Rosją [chodzi o ZSRR, nie Rosję – red. nczas] od 1914 roku czy z Moskwą, mogą się w naturalny sposób odwołać – przekonywał Andrzej Szeptycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i członek Polski 2050.
„Niesamowite ilu antypolaków wypłynęło w ostatnich dniach, tfu” – skwitował internauta.
Fragment udostępnił redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.
„Werhwolf to też byli 'niezłomni’? A Eichmnann z Mengele w Argentynie? Za takie słowa Szeptycki powinien wylecieć z posady natychmiast. Ale oczywiście nie wyleci” – podsumował Sommer.
Werhwolf to też byli „niezłomni”? A Eichmnann z Mengele w Argentynie? Za takie słowa Szeptycki powinien wylecieć z posady natychmiast. Ale oczywiście nie wyleci. https://t.co/5YYmMZz9r5
— Tomasz Sommer (@1972tomek) June 5, 2026
To kolejny komentarz broniący Ukrainy po skandalu, jaki powstał po nadaniu przez Wołodymyra Zełeńskiego jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Nazistowska bojówka dokonała bestialskiego ludobójstwa na setkach tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich II RP – przy regularnym wsparciu tzw. zwykłych Ukraińców. Władze Ukrainy przekonują, że UPA nie dokonała ludobójstwa, a jednocześnie twierdzi, iż podobne działania wobec Ukraińców miało podejmować państwo polskie, co jest kłamstwem.
Fałszywa ukraińska narracja opowiada przy tym o rzekomej „wojnie polsko-ukraińskiej”, której w trakcie II wojny światowej nie było. Nieraz też wobec zbrodni ludobójstwa używane jest określenie „tragedia”, zdejmujące z Ukraińców odpowiedzialność za popełnione zbrodnie.
Należący do zbrodniczej UPA bandyci nadal żyją. W Niemczech członkowie machiny terroru III Rzeszy są ścigani, osądzani i skazywani. Na Ukrainie zaś nie tylko pozostają bezkarni, ale uznawani są za „weteranów” i uzyskują odznaczenia.
