Posłowie prawicy uważają, że w projekcie ustawy o eutanazji „wszystkie rozsądne poprawki zostały odrzucone”. Dotyczy to klauzuli sumienia dla lekarzy mających „wspomagać samobójstwa”, uznania za przestępstwo podżegania do eutanazji, kontrolowania możliwej presji eutanazyjnej ze strony firm ubezpieczeniowych, które mogłyby zyskać na przyjęciu ustawy, itp.
„Był czas, kiedy postęp medycyny oznaczał tworzenie testów radiologicznych, odkrycie DNA… Był czas, kiedy przysięga Hipokratesa miała wartość” – powiedział deputowany Hanane Mansouri. „Chcą, żebyśmy uwierzyli, że życie jest warte przeżycia tylko wtedy, gdy jest się młodym i zdrowym. […] To prawo to zmiana moralna i cywilizacyjna. Organizujecie tu prawo do zadawania śmierci” – krytykował poseł Ciotti, jeden z najmłodszych parlamentarzystów. Inni posłowie uciszali sumienia, stwierdzeniami, że „pomoc w umieraniu musi pozostać wyjątkiem” (centrowy Eric Martineau), który poparł ustawę. Dla lewicy była to kwestia ideologiczna.
Tylko 54% posłów zagłosowało za projektem ustawy w pierwszym czytaniu, podczas gdy pozostali głosowali przeciw, wstrzymali się od głosu lub nie wzięli udziału w głosowaniu. Odrzucenie przez Senat projektu ustawy zaproponowanego przez komisję ds. społecznych oznacza ciągłą wymianę zdań między obiema izbami.
Projekt ustawy o „wspomaganym samobójstwie” ponownie trafił do Zgromadzenia Narodowego w celu dalszego rozpatrzenia, ale jest obecnie jeszcze bardziej radykalny niż pierwotny projekt, który został odrzucony przez Senat. Zwolennicy eutanazji poczuli wiatr w żagle i ignorują wszelkie argumenty.
Sami Francuzi też nie popierają tej ustawy. Najnowsze badania przeprowadzone przez Fondapol, pokazują, że wszystkie środowiska polityczne odrzucają idee eutanazji i wspomaganego samobójstwa. Większość wyborców, zarówno w miastach, jak i na wsi, obawia się, że to najubożsi będą częściej uciekać się do „wspomaganych samobójstw”, a brak zgody jest powszechny, nie wspominając nawet o pracownikach służby zdrowia, którzy są tu zdecydowanie krytyczni.
Dziewięć miesięcy po przyjęciu ustawy w pierwszym czytaniu w stosunku głosów – 305 za i 199 – przeciw, posłowie ponownie głosowali i w drugim czytaniu przyjęli kontrowersyjną ustawę o eutanazji 299 głosami za i 226 przeciw. Tekst ustawy musi teraz jeszcze raz zostać rozpatrzony przez Senat w nadchodzących tygodniach.
Nie ma wątpliwości, że to otwarcie drogi do rozszerzania eutanazji, ale i oszustwo. Przywołuje się tu m. in. historią z francuskojęzycznego Quebecu. W 2015 roku rząd Quebecu zalegalizował „medyczną pomoc w umieraniu”, twierdząc, że odpowiada to na „ogromne zapotrzebowanie społeczne”. Raport Specjalnej Komisji ds. Godnego Umierania wskazywał jednak, że 59% mieszkańców Quebecu sprzeciwiało się legalizacji.

