Lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun był gościem Tomasza Sommera, gdzie odniósł się do słów Krzysztofa Bosaka na swój temat. Polski poseł do Parlamentu Europejskiego wystąpił z rekomendacją i prośbą do wicemarszałka Sejmu.
W poniedziałek Bosak był gościem Radia Zet, gdzie w odpowiedzi na pytanie o wspólną listę lub współpracę ze środowiskiem Brauna, odpowiedział, że obecnie tego nie rozważają.
– Jesteśmy skupieni na swojej pracy, podobnie jak zresztą ludzie od Grzegorza Brauna – dodał. Jak podkreślił, „to nie jest kwestia obrażenia się”, tylko „kwestia różnicy programowej i różnicy wizji pracy politycznej”.
– Jeżeli chce się zbudować formację, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu i dobrze rządzić Polską, to trzeba skończyć z flirtowaniem ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi, czy politycznej ekstremy – stwierdził Bosak.
Następnie wicemarszałek powiedział, że „w otoczeniu Grzegorza Brauna w ostatnim czasie pojawiał się jeden z byłych polityków, który przesiedział wiele miesięcy lub lat w areszcie pod zarzutami szpiegostwa”, a po wskazaniu przez Bogdana Rymanowskiego, że chodzi o Mateusza Piskorskiego potwierdził.
W dalszej części Bosak stwierdził, że w tzw. froncie gaśnicowym „mamy też innych ludzi, którzy również siedzieli w areszcie za wyjątkowo plugawy styl uczestniczenia w debacie politycznej”.
Komentując działania Brauna, Bosak powiedział, że jego zdaniem „to jest metoda, tzn. budowanie na skandalu” i podkreślił, że on się z nią nie utożsamia. – Uważam, że ta metoda jest głęboko nie konserwatywna i też sprzeczna z podejściem katolickim – dodał.
Czytaj więcej: Bosak zapytany o współpracę z Braunem. „Skończyć z flirtowaniem ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi”
Braun odpowiada Bosakowi
– No cóż, różnych rzeczy człowiek wysłuchuje – skomentował Braun.
– Mogę jak zawsze rekomendować odnoszenie się do faktów, odnoszenie się do tego, co rzeczywiście zostało powiedziane, a niekoniecznie do tego, co inni mówią, że ja mówię – powiedział lider Korony.
Odnosząc się do niedawnego KINGS-a, Braun stwierdził, że nie przypuszcza, żeby „wśród uczestników paneli dyskusyjnych, wśród prowadzących te panele (…) był ktokolwiek, kto by zasługiwał na tak niesprawiedliwą recenzję”.
– Bardzo proszę o ten maksymalnie łagodny wymiar kary, tzn. proszę się odnosić do tego, co jest rzeczywistością, a nie do tego, co np. media gadzinowe starają się sztucznie zaprezentować, zmanipulować, przemilczeć. To chyba jedyne rozwiązanie – podkreślił Braun.
