Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji Wolność i Niepodległość był gościem programu „Gość Radia Zet”. Prowadzący Bogdan Rymanowski przeczytał politykowi pytanie internauty o możliwość współpracy z Konfederacją Korony Polskiej.
W ostatnim czasie Korona Grzegorza Brauna notuje sondażowe wzrosty i coraz częściej pojawiają się dwucyfrowe wyniki poparcia. W tym samym czasie poparcie dla Konfederacji WiN utrzymuje się na stabilnym, kilkunastoprocentowym poziomie, choć można odnieść wrażenie, że formacja złapała lekką zadyszkę.
W Radio Zet Rymanowski odczytał pytanie użytkownika „Lubek Mazur” z portalu X: „Czy dopuszczacie wspólne listy albo przyszłą współpracę z Konfederacją Korony Polskiej? Czy jak już obraziliście się na Brauna to na amen?”. – Nie rozważamy tego w tej chwili – odparł Bosak.
– Jesteśmy skupieni na swojej pracy, podobnie jak zresztą ludzie od Grzegorza Brauna – dodał. Jak podkreślił, „to nie jest kwestia obrażenia się”, tylko „kwestia różnicy programowej i różnicy wizji pracy politycznej”.
– Jeżeli chce się zbudować formację, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu i dobrze rządzić Polską, to trzeba skończyć z flirtowaniem ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi, czy politycznej ekstremy – stwierdził Bosak.
– Czyli? – dopytywał Rymanowski.
– No przecież w otoczeniu Grzegorza Brauna w ostatnim czasie pojawiał się jeden z byłych polityków, który przesiedział wiele miesięcy lub lat w areszcie pod zarzutami szpiegostwa – odparł wicemarszałek Sejmu.
Po wskazaniu przez Rymanowskiego, że chodzi o Mateusza Piskorskiego, Bosak potwierdził, że chodzi między innymi o niego. Piskorski, z którym Braun pojawił się chociażby w Szczecinie, spędził trzy lata w areszcie. Były poseł Samoobrony RP jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin, ale jego sprawa ciągnie się od wielu lat i nie został skazany.
W dalszej części Bosak stwierdził, że w tzw. froncie gaśnicowym „mamy też innych ludzi, którzy również siedzieli w areszcie za wyjątkowo plugawy styl uczestniczenia w debacie politycznej”. – Atakowanie też chrześcijańskich wartości, popieranie aborcji, obrzydliwe rzeczy absolutnie – podkreślił.
Pytany, czy jest zaskoczony obecnością takich osób wokół Brauna, wicemarszałek stwierdził, że „niestety nie”. – Moim zdaniem to jest metoda, tzn. budowanie na skandalu. Ja z tą metodą się nie utożsamiam – podkreślił Bosak.
– Uważam, że ta metoda jest głęboko nie konserwatywna i też sprzeczna z podejściem katolickim – zaznaczył jeden z liderów Konfederacji. Dodał, że nie zgadza się ze stylem prowadzenia pracy politycznej przez Brauna.
PiS może się pakować? Rośnie popularność Konfederacji i Grzegorza Brauna [SONDAŻ]
