Strona głównaWiadomościPolskaCyrk przed niedzielnym referendum w Krakowie. Radni nie przyszli na specjalne posiedzenie....

Cyrk przed niedzielnym referendum w Krakowie. Radni nie przyszli na specjalne posiedzenie. „To jest pożar emocjonalny”

-

- Reklama -

W niedzielę odbędzie się referendum ws. odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Opozycja zwołała specjalne posiedzenie Rady Miasta. Jak się okazało, radni rządzącej koalicji nie przyszli.

Radni KO i Lewicy nie przyszli na zwołane przez opozycję nadzwyczajne posiedzenie Rady Miasta Krakowa. W związku z tym obrady odwołano.

Oczywiście na akt tchórzostwa w obiektywnie krytycznym dla krakowskich polityków momencie każdy z nieobecnych miał wymówkę.

– Mieszkańcy Krakowa zasługują na rzetelną i spokojną dyskusję o problemach miasta, a nie debatę w gorączce referendalnej, kilka dni przed referendum, gdy dokumenty są niegotowe – przekonywał Grzegorz Stawowy z KO.

– To jest pożar emocjonalny, dlatego Nowa Lewica nie chce brać udziału w tych obradach – twierdziła z kolei przedstawicielka Lewicy Joanna Hańderek cytowana przez TVP Kraków.

Sesja specjalna rady dotyczyć miała m.in. Planu Ogólnego Miasta Krakowa. Projekt miał być gotowy na początku roku, ale nie udostępniono go po tym, jak ruszyła zbiórka podpisów pod wnioskiem o usunięcie prezydenta Miszalskiego.

Projekt miał być omawiany na poprzedniej sesji. Koalicja rządząca jednak przegłosowała usunięcie go z porządku obrad.

– Nie pozwolono zaprezentować tego dokumentu na poprzedniej sesji zwyczajnej. Mieszkańcy powinni wiedzieć, co zawierają najważniejsze dokumenty planistyczne miasta – stwierdził wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.

W niedzielę odbędzie się referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego i Rady Miejskiej. Głosowanie będzie trwało w godz. 7-21. Aby referendum było wiążące, w głosowaniu dotyczącym prezydent musi wziąć udział 158 555 mieszkańców Krakowa. W przypadku Rady Miasta z kolei to 179 792 osoby. To 3/5 frekwencji z II tury wyborów prezydenckich w Krakowie.

Mieszkańcy Krakowa złożyli wniosek o referendum 11 marca. Zebrano 134 tys. podpisów, choć wymaganych było jedynie 58,1 tys.

Najnowsze