Strona głównaGŁÓWNYPolska golonka czy unijny świerszczowy

Polska golonka czy unijny świerszczowy

-

- Reklama -

Cały czas trwa walka o normalność na przekór totalitarnej, marksistowskiej Unii Europejskiej. Walka nie ustaje, głównie za sprawą w części bardzo naiwnego społeczeństwa, które liczy na posiadanie czegoś, ale bez pracy („bo UE da”). Tym bardziej warto powiedzieć o planach polskich rolników, którzy wyjdą na ulice Warszawy, aby protestować przeciwko unijnemu zamordyzmowi.

Zacznijmy od tego, że tzw. Unia Europejska z Europą nie ma nic wspólnego – oprócz okupacji całego naszego kontynentu. Jeśli idzie o kwestie polityczne to pod wieloma względami bliżej jej do III Rzeszy niż do normalnej, demokratycznej organizacji prawa.

UE to totalitarne pseudo państwo?

W samej UE widzimy totalny zamordyzm, bandytyzm, totalitaryzm. Odejście od zasad demokracji i totalną anarchię prawną. Dlatego rodzimi rolnicy znowu będą protestować ws. polityki unijnej, która chce wyrugować rolnictwo. Wszystko ma być produkowane i kontrolowane przez globalne koncerny.

Przypomnijmy, że niegdyś Polska stała rolnictwem, produkcją żywności i zdrowiem, dziś mamy wysyp wszelkiej maści nowotworów, chorób i non stop słyszę o kolejnym dziecku z autyzmem. Rzecz jasna to ostatnie ma dużo wspólnego ze szczepieniami. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy amerykańscy naukowcy i władza. Coraz więcej badań potwierdza jednak te opinie.

Big Pharma i Big Food?

W mojej opinii za liczne nasze tzw. „cywilizacyjne” nieszczęścia odpowiada tzw. Big Food i Big Pharma. Jedna napędza klienteli drugiej. Ludzie oczywiście z własnej woli żyją coraz szybciej i gorzej – co oczywiście nakłada się na kwestie zdrowotne. UE nie pomaga, ale szkodzi wspierających tych wielkich, korporacyjnych, kosztem tych małych, lokalnych. Dlatego rolnicy zapowiedzieli, że będą protestować przeciwko unijnym zamordyzmom i totalitaryzmom.

Kolejny protest rolników, ale potem znowu UE i POPiS?

Solidarność Rolników zapowiada ogromny protest w Warszawie, ale czy to coś da? W mojej opinii jedyna opcja, która może cokolwiek zrobić i zmienić pozytywnie, ale i systemowo, to Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Niestety ogrom rolników nadal chce tkwić w Unii Europejskiej i być trzymane za twarz przez unijnych komunistów. Część woli to niż zacząć działać na własną rękę i robić wszystko zgodnie ze sztuką – jak robili ich ojcowie, dziadowie czy pradziadowie. Ostatnio sporo jeżdżę z Grzegorzem Braunem po Polsce i widzę, jak to wygląda.

Polski rolnik inaczej robi dla swojej rodziny i siebie, a inaczej na handel, bo dyrektywy każą mu np. faszerować zwierzęta chemią, by szybciej rosły i nabierały masy. Z tym należy czym prędzej skończyć i przywrócić ustawienia fabryczne w tej dziedzinie. Inaczej czeka nas kompletna zapaść, nie wspominając o ciągłych chorobach dzieci i kobiet. Nie oszukujmy się! Elitom-bandytom zależy na tym, abyśmy wiecznie byli chorzy. To jest system naczyń połączonych i jedni napędzają klienteli drugim. W tym wypadku Big Food Big Pharmie i na odwrót.

Czas odzyskać niepodległość polskiej wsi. Zrezygnować z unijnej patologii i wymysłów klimatycznych terrorystów. Inaczej będziemy wiecznie głodni, chorzy i zniewoleni.

Najnowsze