Bawół albinos z blond grzywą, o imieniu Donald Trump i wyglądzie przywodzącym na myśl amerykańskiego prezydenta stał się sensacją w mediach społecznościowych w Bangladeszu. Ciekawscy tłoczą się by zrobić sobie z nim zdjęcie zanim zwierzę rozstanie się z życiem podczas nadchodzącego Święta Ofiarowania.
Właściciel zwierzęcia, Zia Uddin Mridha wyjaśnił agencji AFP, że o imieniu dla bawoła zdecydowała jego fryzura. W związku z popularnością Donalda blond grzywa jest codziennie czesana i układana.
– Jedynym luksusem, na jaki Donald sobie pozwala, jest kąpiel cztery razy dziennie – powiedział dziennikarzowi Mridha. Bawoły albinosy są niezwykle rzadkie.
Dla rolnika podobieństwa między tym bykiem a mieszkańcem Białego Domu ograniczają się do sierści. – To bardzo łagodny bawół. Je jak inne, nie walczy o jedzenie i dzieli z nimi tę samą stajnię – powiedział.
Bawołom nie posłużyło zainteresowanie tłumów. Jak twierdzi Mirdha, zainteresowanie zestresowało zwierzęta, które schudły i zmarniały. Rolnik musiał ograniczyć liczbę odwiedzających.
– Szczerze mówiąc, wszystkie bawoły wyglądają jak prezydent Donald Trump – zauważył Faisal Ahmed, który przyjechał z pięciorgiem przyjaciół i krewnych, aby zobaczyć nową gwiazdę.
Nadawanie zwierzętom imion po sławnych ludziach jest częste w Bangladeszu. Złocisty byk został nazwany Neymar na cześć brazylijskiego piłkarza, innemu nadano przydomek – Członek Parlamentu.
Bangladesz liczy 170 mln mieszkańców. Większość z nich to muzułmanie, którzy przygotowują się obecnie do obchodów Eid al-Adha, Święta Ofiarowania. Muzułmanie wierzą, że upamiętnia ono gotowość proroka Abrahama do złożenia w ofierze swojego syna. W przeciwieństwie do chrześcijan i żydów uważają jednak, że ofiarą nie miał Izaak, syn Abrahama i Sary, ale Ismael – syn Abrahama z egipską niewolnicą Hagar. Z czasem synowie Ismaela założyli własne plemiona i stali się ojcami części plemion arabskich.
Podczas Święta Ofiarowania muzułmanie zabijają zwierzęta, symbolizujące baranka. W Bangladeszu zwierzęta są pieczołowicie czesane i ozdabiane girlandami na dzień poświęcenia. Mięso rozdzielane jest między ubogich.
Taki los ma również spotkać bawoła o imieniu Donald Trump.
– Jestem smutny – opiekowałem się nim przez rok, przyniósł nam tyle sławy – powiedział rolnik dziennikarzowi AFP. – Będzie mi brakowało Donalda Trumpa, ale to właśnie jest istota święta Id al-Adha: składanie ofiary.
