Sylwester w Holandii przebiegł w cieniu tragedii i zamieszek. Kilka osób zginęło w wypadkach z fajerwerkami, doszło do kilkudziesięciu pożarów i ataków na policję oraz ratowników medycznych. W wielu miastach wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Podobnie było w Niemczech gdzie przybysze demolowali miasta i ścierali się policją.
Tegoroczna noc sylwestrowa w Holandii okazała się wyjątkowo dramatyczna. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, m.in. w Nijmegen i Aalsmeer. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło dziecko potrącone przez samochód.
Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła w Amsterdamie – Vondelkerk, który od lat 70 XX wieku przestał pełnić funkcję świątyni katolickiej i stał się miejscem wielu koncertów oraz spotkań. Ogień szybko objął wieżę budynku, a gęsty deszcz iskier zmusił służby do ewakuacji kilkudziesięciu pobliskich domów. Straż pożarna walczyła z żywiołem przez wiele godzin, wykorzystując wodę z pobliskiego parku. Zabytku nie udało się uratować. Na miejscu pojawiła się burmistrz Femke Halsema, która powiedziała: „To jest naprawdę straszne (…) to ogromna tragedia.”
The Vondel Church in Amsterdam
Once your culture is gone, it’s not coming back. pic.twitter.com/dDFN1gI49L
— 🏛Architectolder (@Architectolder) January 1, 2026
W całym kraju odnotowano liczne pożary budynków mieszkalnych, garaży i obiektów publicznych, w tym hal sportowych i domów jednorodzinnych. W kilku przypadkach eksplodowały składowane fajerwerki, co dodatkowo utrudniało akcje ratunkowe. W wielu miejscach doszło do znaczącego pogorszenia się jakości powietrza. Tysiące zgłoszeń sprawiły, że numer alarmowy 112 był przeciążony – władze apelowały o dzwonienie wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia.
Szczególne zaniepokojenie wzbudziła skala przemocy wobec służb. Policjanci, strażacy i ratownicy medyczni byli obrzucani fajerwerkami, kamieniami, a w Bredzie w dzielnicy Tuinzigt użyto koktajli Mołotowa. Związek zawodowy policji określił sylwestrową noc jako jedną z najbardziej brutalnych w ostatnich latach. Oczywiście nikt nie odważy sie głośno powiedzieć, że sprawcami ataków byli przede wszystkim imigranci.
Mimo obowiązującego w wielu gminach zakazu używania fajerwerków, przepis ten był masowo łamany. Tegoroczny Sylwester był jednocześnie ostatnim, w którym fajerwerki na prywatny użytek były jeszcze legalne w skali kraju. Władze zapowiadają, że przejęta zmiana prawa ma ograniczyć liczbę ofiar, zniszczeń i przemocy, które od lat towarzyszą świętowaniu Nowego Roku w Holandii.
W Brukseli, stolicy Unii Europejskiej, sylwester przebiegał również „tradycyjnie” – imigranci strzelali fajerwerkami do ludzi, samochodów i budynków.
W Brukseli, stolicy UE, Sylwester 2026 przebiegał tak samo, jak przebiega od wielu lat…🥳
Fajerwerki odpalano poziomo, ulice blokowano, dzielnice były zastraszane, panowały chaos i przemoc… pic.twitter.com/3yoSSCeEkM
— Tomek Niewęgłowski (@tomek525) January 1, 2026
Niemcy zdemolowane
Niemcy powitały Nowy Rok ogniem. Policja, straż pożarna i ratownicy medyczni pracowali bez wytchnienia i pod ciągłą presją.
🟥 Neukölln, Hermannplatz / Sonnenallee (Berlin) – na kilkadziesiąt minut przed północą przestrzeń ta funkcjonuje w trybie podwyższonej kontroli: zamknięte wjazdy, gęsta obecność policyjnych patroli, selektywne kontrole i pierwsze zatrzymania jeszcze przed wybiciem Nowego Roku;… pic.twitter.com/kz6Mip4G0M
— Sławomir Ozdyk (@Slawomir_Ozdyk) December 31, 2025
W Hamburgu policja musiała się wycofać przed imprezowiczami z fajerwerkami, którzy skierowali swoje sztuczne ognie w funkcjonariuszy. Oczywiście większość balowników to byli przybysze.
🟥 Berlin/Sonnenallee 2026 – walka trwa 😉
👇 https://t.co/Tx6xHWaRXU pic.twitter.com/tc7EZ7IzUJ
— Sławomir Ozdyk (@Slawomir_Ozdyk) December 31, 2025
W Berlinie tradycyjnie doszło do starć bliskowschodnich gangów między sobą i z policją. Policja była wielokrotnie atakowana petardami i rakietami. Dwudziestu jeden funkcjonariuszy odniosło lekkie obrażenia w wyniku uderzeń petardami lub stawiania oporu agresorom. Policja zatrzymała na krótko setki podejrzanych. Wieczorem i nocą skonfiskowano kilka kilogramów nielegalnych fajerwerków.
Na zachodzie bez zmian.
Berlin i cały zachodni, emigrancki świat wita Nowy Rok – 2026.
Ode mnie na 2026 – bezpiecznej, dumnej i ambitnej Polski 🇵🇱 pic.twitter.com/Xo50uUrYGc
— Krzysztof Mulawa (@krzysztofmulawa) January 1, 2026
W Monachium radiowozy zostały ostrzelane rakietami. Kilka osób z 30-osobowej grupy, wszystkie z imigranckim pochodzeniem, zostało złapanych i zatrzymanych przez policję.
Na dworcu kolejowym w Wedding budynek głównego terminalu został trafiony rakietą i spłonął.
🇩🇪 Berlin right now
A lot of young arab men and riot police.
Diversity is our strength. pic.twitter.com/t44MB0psJD
— Miró (@unblogd) December 31, 2025
W Essen także doszło do zamieszek. Podpalono kosze na śmieci i wyrzucono je na ulicę. Ratownicy byli obrzucani petardami i bali się przerwać sylwestrową zabawę przybyszów.
bruder hahaha berlin wird einf jedes jahr geiler😂 pic.twitter.com/lbxIA4UxO1
— cruqs (@cruuqs) December 31, 2025
Podpalonych samochodów już chyba nikt nie liczy. Informacje o zajściach cały czas spływają i zapewne będzie ich więcej. Wspaniała, kolorowa, ubogacona Unia Europejska…


