Wchodzimy w Nowy Rok, niewątpliwie będąc naocznymi świadkami pewnego przełomu. Zarówno lokalnie, jak i globalnie obserwujemy zdecydowany zwrot Okna Overtona w prawo, czego realnym potwierdzeniem jest panika na lewicy, a nawet łagodzenie narracji ze strony polityków, którzy nie chcą utracić wyborców.
Przykład? Niepojawienie się na obchodach chanukowych w Sejmie RP polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz nieliczna obecność posłów Koalicji Obywatelskiej. Warto pochylić się także nad wciąż trwającą wojną na Ukrainie i jej skutkami dla Polski, a także innymi konfliktami, które mogą mieć wpływ na nasz kraj.
Czytaj także: Prognoza Skalika na 2026 rok. „PolExit będzie zyskiwał zwolenników”
Zgodnie z tradycją postanowiliśmy zebrać w jednym miejscu komentarze znanych i lubianych publicystów oraz polityków, którzy zgodzili się podzielić się z nami swoimi przewidywaniami na 2026 rok.
Więcej opinii na temat nadchodzących dwunastu miesięcy możecie przeczytać w artykule opublikowanym na łamach noworocznego numeru „Najwyższego Czas-u”.
Bartłomiej Pejo: Polską scenę polityczną w 2026 roku zdominują przygotowania do wielkiej burzy, jaka czeka nas w wyborach w 2027 roku.
Kluczowi gracze zaczną przygotowywać swoje plany bitew – swoje programy wyborcze, swoich ludzi, na których będą stawiać i będą starali się o jak najlepsze pozycje wyjściowe.
Równocześnie nie mam wątpliwości, że rząd Donalda Tuska będzie kontynuował dotychczasową politykę, czyli politykę lenistwa. To będzie czysty PR z myślą o kolejnych wyborach.
Więcej może dziać się na świecie. Jest szansa, że w 2026 uda się zakończyć wojnę na Ukrainie. To może mieć wielkie znaczenie dla naszego regionu, ale wiele wskazuje na to, że przy ustalaniu warunków pokoju nas przy stole nie będzie. I to jest wielka porażka naszej klasy politycznej…
