Strona głównaWiadomościPolskaWielki pożar na Lubelszczyźnie. Samolot rozbił się podczas akcji gaśniczej. Nie żyje...

Wielki pożar na Lubelszczyźnie. Samolot rozbił się podczas akcji gaśniczej. Nie żyje pilot [FOTO/VIDEO]

-

- Reklama -

Podczas akcji gaśniczej w miejscowości Kozaki na Lubelszczyźnie doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Samolot gaśniczy Dromader, biorący udział w gaszeniu rozległego pożaru lasu w powiecie biłgorajskim, rozbił się w rejonie prowadzonych działań. W wypadku zginął pilot maszyny.

Jak poinformowała Regina Klimaszewska z Lasów Państwowych, samolot należał do bazy lotniczej Regionalnej Dyrektor LP w Warszawie. „Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę” – zakomunikowała Klimaszewska. W związku ze śmiercią pilota leśnicy złożyli wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego.

Nierówna walka z ogniem

Zgłoszenie o pożarze lasu w miejscowości Kozaki strażacy otrzymali we wtorek  (5 maja) po godzinie 15. Sytuacja od początku była bardzo trudna. Do nocy ogień opanował ok. 150 ha lasów państwowych i prywatnych, a w akcję zaangażowanych zostało ponad 300 strażaków z Lubelszczyzny i Podkarpacia oraz 70 pojazdów. Wsparcia z powietrza do zapadnięcia zmroku udzielał jeden śmigłowiec i trzy samoloty, które wykonały łącznie pięć zrzutów wody. Jeden z nich się rozbił, a pilot zginął. Późnym wieczorem do pomocy przy gaszeniu pożaru zostali zadysponowani także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.


Lubelski Komendant Wojewódzki PSP w Lublinie nadbryg. Zenon Pisiewicz ocenił we wtorek w nocy, że gaszenie pożaru potrwa jeszcze kilkanaście godzin. – Sytuacja jest dynamiczna. Pożar jeszcze nie został opanowany – dodał komendant.

Działania ratownicze są skrajnie utrudnione przez warunki atmosferyczne i ukształtowanie terenu. Nadbryg. Pisiewicz wskazał, że strażacy muszą mierzyć się z prądami powietrza, które roznoszą ogień na znaczne odległości.

– Trudność polega na tym, że są to przede wszystkim drzewa iglaste. Pożar jest wierzchołkowy, palą się korony drzew i jest to trudne do ugaszenia – wyjaśnił komendant. Dodał również, że ogień rozgrzewa powietrze, które unosząc się porywa ze sobą płonące fragmenty drzew i przenosi je nawet na kilkaset metrów od pożaru na tereny, które strażakom wydawały się bezpieczne.

W związku z akcją gaśniczą biłgorajska policja poinformowała, że droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki jest całkowicie zablokowana. Mundurowi kierują ruch na objazdy.

Służby apelują do mieszkańców i turystów o niezbliżanie się do miejsca pożaru oraz bezwzględne stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. W lasach województwa lubelskiego obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Najnowsze