Antyklerykałowie francuscy sięgnęli po wypróbowaną broń oskarżeń Kościoła o pedofilię. Lokalny Kościół wielokrotnie i często na wyrost bił się już w piersi, powoływał niezależne komisje, przedstawił raport, zadośćuczyniał. Każda okazja do ataku jest jednak dobra.
Tym razem stowarzyszenie „na rzecz ochrony dzieci” wzywa do odwołania mszy papieskiej w Paryżu i zawiadamia prefekturę. Chodzi o lewicowe Stowarzyszenie Mouv’Enfants, „które walczy z przemocą wobec dzieci”. Powołuje się na „godność ofiar przemocy seksualnej”, której dopuszczano się w Kościele katolickim.
I tak, 26 sierpnia, miesiąc przed mszą świętą papieża Leona XIV na placu Concorde i Polach Elizejskich, Mouv’Enfants, złożyło skargę do Sądu Administracyjnego w Paryżu, domagając się uchylenia decyzji o publicznej mszy. Żada też od prefektury nakazu tymczasowego zawieszenia tego zgromadzenia.
Już 23 sierpnia biskup Benoît Bertrand, przewodniczący komitetu organizacyjnego podróży apostolskiej, oświadczył w „La Tribune”, że bilety na Stade de France zostały rozprowadzone, a 400 000 osób zapisało się na Mszę świętą 26 września na placu Zgody.
Stowarzyszenie Mouv’Enfants wiąże swój donos z przemocą seksualną popełnianą w Kościele katolickim. „Uważamy, że nie możemy pozwolić Kościołowi katolickiemu korzystać z tak wyjątkowej widoczności w sferze publicznej, nie biorąc pod uwagę setek tysięcy ofiar przemocy seksualnej popełnianej w tym kontekście” – tłumaczy stowarzyszenie.
Powołuje się tu na prace Niezależnej Komisji ds. Nadużyć Seksualnych w Kościele (CIASE), która oszacowała, że około 216 000 nieletnich mogło paść ofiarą przemocy seksualnej ze strony duchownych i zakonników w latach 1950–2020. Stowarzyszenie twierdzi przy tym, że jego działania „nie są skierowane przeciwko wierzącym ani wolności wyznania”.
Żądają odwołania decyzji zezwalającej na odprawienie polowej mszy w centrum Paryża i powołuj ą się na „godność osoby ludzkiej”, jako „element porządku publicznego”. „Utrzymujemy, że policja powinna była wziąć pod uwagę potencjalne konsekwencje dla ofiar przemocy seksualnej popełnionej w Kościele katolickim ze strony tak wielkiej demonstracji”. Stowarzyszenie podnosi również kwestię proporcjonalności i, „jako argument drugorzędny” zasadę „neutralności funkcjonariuszy publicznych”.


