Strona głównaGŁÓWNYBiskupi i kardynał odprawili Mszę św. z okazji 50. rocznicy homozwiązku. "Rewolucja...

Biskupi i kardynał odprawili Mszę św. z okazji 50. rocznicy homozwiązku. „Rewolucja kulturowa wewnątrz Kościoła”

-

- Reklama -

Msza dziękczynna w 50. rocznicę zawarcia homozwiązku została odprawiona w jednej z katolickich parafii w Anglii. Sprawę skomentował ks. Jacek Gniadek.

W katolickiej parafii Świętych Apostołów w Londynie 13 czerwca odprawiono „Mszę dziękczynną za 50 lat przyjaźni, partnerstwa i zaangażowania w dążeniu do sprawiedliwości”. Intencja dotyczyła pary gejów: Julian Filochowski to były wieloletni dyrektor katolickiej organizacji charytatywnej CAFOD, a Martin Pendergast – były karmelita i aktywny działacz na rzecz osób z HIV/AIDS oraz „duszpasterstwa LGBT+” w Kościele.

- Reklama -

Eucharystię sprawował ks. Jim O’Keefe, od lat zaprzyjaźniony z homoparą, ale koncelebrowali ją także biskupi – John Crowley, John Rawsthorne – oraz proboszcz parafii ks. Chris Vipers. Homilię wygłosił natomiast kard. Timothy Radcliffe, były generał Zakonu Dominikanów, od lat postulujący tęczową zmianę w Kościele. W nabożeństwie uczestniczyła także s. Jeannine Gramick, nazywana zakonnicą od gejów i lesbijek.

Zmiana nastrojów w Kościele

Filochowski i Pendergast poznali się w 1976 r., a w 2006 r. zawarli związek partnerski. To nie pierwszy raz, kiedy ta homopara świętowała rocznicę swojego związku w kościele. Wcześniej Msze św. odprawiano w 25. rocznicę w 2001 r., w 2006 r. po zawarciu związku partnerskiego oraz w 2016 r. w 40. rocznicę.

„Biskup, który miał przewodniczyć tej mszy, otrzymał od kardynała Cormaca Murphy-O’Connora polecenie ustąpienia z funkcji podczas dramatycznej rozmowy telefonicznej – 25 lat później nie ma już takiej skłonności do paniki, gdy dwaj katolicy o orientacji homoseksualnej, którzy są razem od 50 lat, świętują swoją trwałą przyjaźń w gronie rodziny i przyjaciół. Liturgia była fascynująca” – relacjonował Tablet Magazine.

Tym razem, na koniec Mszy św. Filochowski i Pendergast otrzymali błogosławieństwo od ks. O’Keefe’a, co jest formalnie niezgodne z „Fiducia supplicans” z 2023 r.

„Chodzi o znacznie głębszą zmianę”

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych ks. Jacek Gniadek.

„Dzień po konsekracji biskupów w Écône w Szwajcarii pojawiła się informacja o błogosławieństwie, które kardynał Timothy Radcliffe udzielił wraz z dwoma emerytowanymi biskupami parze homoseksualnej – Julianowi Filochowskiemu i Martinowi Pendergastowi” – napisał.

„Obaj mężczyźni są parą od 1976 roku i od dekad należą do grona najbardziej znanych katolickich aktywistów w Wielkiej Brytanii łączących zaangażowanie społeczne z postulatami dotyczącymi moralności seksualnej” – wskazał.

„Problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do samego aktu błogosławieństwa. Chodzi o znacznie głębszą zmianę – o nowe podejście do moralności, które coraz wyraźniej zaznacza się w życiu Kościoła” – ocenił duchowny.

Ks. Gniadek odniósł się także do homilii wygłoszonej przez kard. Radcliffe’a. „Choć homilia ta brzmi na pozór bardzo ciepło i afirmująco, w rzeczywistości zawiera poważne problemy teologiczne i moralne, które wymagają spokojnej, ale jednoznacznej analizy” – ocenił.

„W homilii nazwał tę relację «wierną przyjaźnią», «dobrą, zdrową i świętą», a nawet «uczestnictwem w życiu Boga». Powiązał ją z Trójcą Świętą («Syn jest przyjacielem, a Duch jest przyjaźnią»), z prorockim wezwaniem do sprawiedliwości (Izajasz, Micheasz) oraz z Eucharystią. Całkowicie pominął nauczanie Kościoła na temat aktów homoseksualnych” – dodał.

„Metoda kardynała polega na przeniesieniu oceny moralnej z obiektywnego charakteru czynu na jego pozytywne skutki (długa wierność, zaangażowanie w pokój i sprawiedliwość, transformująca miłość). Taka argumentacja jest klasycznym przykładem myślenia proporcjonalistycznego.

Homilia Radcliffe’a jest przykładem szerszego mechanizmu rewolucji kulturowej wewnątrz Kościoła. Zamiast otwarcie kwestionować nauczanie moralne, dokonuje się redefinicji kluczowych pojęć. Słowo «przyjaźń», które w tradycji klasycznej i chrześcijańskiej oznaczało relację opartą na cnocie i pozbawioną podtekstu seksualnego, zostaje użyte do opisania związku homoseksualnego.

Dzięki temu nie mówi się już «akceptujemy grzech», lecz «to nie jest grzech – to piękna, święta przyjaźń będąca owocem działania Boga». Taki zabieg językowy jest znacznie skuteczniejszy niż bezpośrednia negacja doktryny, ponieważ zmienia świadomość wiernych bez wywoływania otwartego oporu” – wyjaśnił.

Przypomniał, że taki sposób myślenia został odrzucony przez Jana Pawła II w encyklice „Veritatis Splendor” z 1993 r. „W «Veritatis Splendor» Jan Paweł II podkreśla, że istnieją czyny wewnętrznie złe, których zła moralność nie może być zniesiona przez żadne dobre intencje ani pozytywne skutki. Homilia Radcliffe’a dokładnie stosuje schemat, który encyklika potępia: pomija obiektywny status moralny aktów homoseksualnych i usprawiedliwia relację wyłącznie na podstawie jej «dobrych owoców»” – zaznaczył.

„Obecnie popularna reinterpretacja koncepcji seamless garment (spójnej etyki życia) stanowi istotne wsparcie dla powyższego podejścia. Pierwotna idea kard. Josepha Bernarda łączyła różne kwestie związane z ochroną życia, zachowując jednak hierarchię wartości i uznając istnienie czynów wewnętrznie złych.

Współczesna, poszerzona wersja seamless garment zakłada, że wszystkie kwestie moralne są mniej więcej równoważne i można je wzajemnie wyważać. W tej wersji wierność w relacji oraz zaangażowanie społeczne mogą «przeważyć» obiektywne zło czynów. Dzięki temu relacja homoseksualna może być przedstawiana jako godna celebracji, ponieważ wnosi pozytywne owoce w innych obszarach (sprawiedliwość, pokój, miłość).

Taka reinterpretacja seamless garment jest dziś jednym z głównych narzędzi intelektualnych pozwalających na pomijanie obiektywnego porządku moralnego w dziedzinie seksualności” – podkreślił.

Błogosławieństwo gejów a sprawa lefebrystów

Ks. Gniadek odniósł się także do tej sytuacji w kontekście ostatnich wydarzeń w Kościele, tj. nałożenia ekskomuniki na Bractwo Kapłańskie św. Piusa X po święceniach w Écône, które odbyły się bez mandatu papieskiego.

„Widzę, że w komentarzach często pojawia się pogląd, że błogosławieństwo takiej pary oraz homilia kardynała stanowią przykład stanu wyższej konieczności, który uzasadniałby święcenia kapłańskie w Bractwie św. Piusa X. Bractwo ma tendencję do upatrywania głównej przyczyny obecnych problemów w samym Soborze Watykańskim II. Takie ujęcie wydaje się jednak znacznym uproszczeniem” – napisał.

„Po Soborze Watykańskim II rzeczywiście obserwujemy podobne zjawiska. Nie jest to jednak nic nowego w historii Kościoła. Błędne nurty w teologii moralnej pojawiały się w niej od samego początku, a walka o wierność prawdzie trwa nieustannie. W ciągu wieków mieliśmy do czynienia z jansenizmem, laksyzmem, sytuacjonizmem, oświeceniowym racjonalizmem, a w czasach późniejszych – z konsekwencjalizmem i proporcjonalizmem.

Warto w tym kontekście przypomnieć heroiczną walkę św. Alfonsa Liguoriego z rygoryzmem. Jako patron teologów moralistów stworzył on własny, zrównoważony system, znany jako probabilizm umiarkowany, który stanowił alternatywę zarówno wobec rygoryzmu, jak i wobec skrajnego laksyzmu. Pokazuje to, że obrona obiektywnego porządku moralnego zawsze wymagała zarówno intelektualnej jasności, jak i odwagi. I właśnie taka walka tworzy świętych 🙂” – zakończył.

Najnowsze