Ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne — oświadczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór, odnosząc się do zerwania przez władze Lwowa umowy z polską spółką budującą w mieście kompleks przetwarzania odpadów. Zapewnił, że mer Lwowa nie został zaproszony na konferencję URC26 w Gdańsku.
W marcu Rada Miejska Lwowa informowała, że lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało polskiej firmie Control Process S.A., zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Zdaniem polskiej firmy ukraiński kontrahent nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Firma poinformowała także, że kwestie sporne były przedmiotem rozstrzygnięć procedur arbitrażowych FIDIC (The International Federation of Consulting Engineers — Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów).
Mer Lwowa w Gdańsku. Miasto wcześniej zablokowało polską inwestycję i nie wypłaciło należności
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak napisał w czwartek na platformie X, że mer Lwowa Andrij Sadowy jest „jednym z uczestników” gdańskiej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026). Polityk Konfederacji podkreślił, że Sadowy zasłynął m.in. z tego, że „bezprawnie” zerwał kontrakt z polską spółką, odmawia wypłacenia jej „należnych pieniędzy” mimo wyroków kolejnych międzynarodowych sądów arbitrażowych, a także, że jest to człowiek, który „chętnie występuje pod wielkim pomnikiem Bandery stojącym we Lwowie”.
„Uwaga, oszust!”. Bosak OSTRO o merze Lwowa. „Czy taki człowiek powinien być naszym gościem?”
Rzecznik MSZ odpowiadając Bosakowi zapewnił, że mer Lwowa nie jest gościem gdańskiej konferencji URC26, nie został na nią zaproszony i nie bierze w niej udziału. Jak dodał, Sadowy „zorganizował własne, całkowicie odrębne wydarzenie, które nie ma nic wspólnego z URC26”.
„Zgadzamy się jednak, co do potępienia działania władz Lwowa wobec polskiej firmy. Ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne” – oświadczył Wewiór.
W środę w Gdańsku w przededniu Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC) zorganizowano Dzień Odporności Lwowa (Lviv Resilience Day). Mer Lwowa poinformował po tym wydarzeniu o uzyskaniu wsparcia 2,5 mln euro dla Lwowa i zawarciu sześciu umów z zagranicznymi partnerami. Porozumienia, o których mówił Sadowy, zostały zawarte z podmiotami z Litwy, Niemiec, Czech, Szwecji i Francji. Polskich firm bądź instytucji w tym gronie nie było.
Pod koniec marca br. lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało wykonawcy, polskiej firmie Control Process S.A., zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Przedstawiciele lwowskich władz twierdzili wówczas, że podstawy takiej decyzji są istotne i dobrze udokumentowane. Polski wykonawca miał w 2025 r. wielokrotnie otrzymywać oficjalne powiadomienia o naruszeniach warunków kontraktu i konieczności ich usunięcia.
Firma miała m.in. nie ukończyć przygotowania dokumentacji projektowej, a także odmówić jej przekazania zamawiającemu. Według władz Lwowa nie dostarczyła też części sprzętu finansowanego przez Fundusz Partnerstwa Europy Wschodniej ds. Efektywności Energetycznej i Środowiska.
Spółka Control Process S.A. kwestionowała wtedy zasadność działań ukraińskiego kontrahenta i zapowiedziała dalsze kroki prawne oraz kontraktowe zgodnie z mechanizmami przewidzianymi dla tego projektu. Podkreślała też, że projekt od początku był obciążony szczególnymi okolicznościami, w tym skutkami pełnoskalowej wojny na Ukrainie i formalnym wstrzymaniem robót na budowie przez ponad rok. A także, że stan realizowanych przez nią prac, przekraczał 90 proc.
Control Process informowała też, że pomimo wygrania kolejnego postępowania przetargowego na rynku ukraińskim, zdecydowała się wstrzymać z podpisaniem kontraktu do czasu wyjaśnienia sytuacji związanej z projektem lwowskim.
Na początku sierpnia 2025 r. władze Lwowa zaapelowały do premiera Donalda Tuska o interwencję w sprawie polskiej firmy, która opóźniła budowę zakładu przetwarzania odpadów komunalnych.
Według komunikatu firma Control Process S.A. wygrała międzynarodowy przetarg na realizację inwestycji w 2021 r. Zgodnie z kontraktem całość prac, wraz z oddaniem obiektu do eksploatacji, miała być zakończona do 4 października 2025 r. Wówczas firma Control Process S.A. oświadczyła w stanowisku przesłanym PAP, że opóźnienia przy budowie zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie wynikały wyłącznie z winy władz tego miasta, a polski wykonawca prac kontynuował je mimo wojny i opóźnień w płatnościach.
Business Insider podawał, że w sporze z władzami Lwowa polska firma wygrała już siedem postępowań i zapadło 75 decyzji korzystnych dla Polaków, po czym mogła zwrócić się do arbitrażu „ostatecznego” w Paryżu, czyli Międzynarodowej Izby Handlowej (ICC). Ten 16 maja orzekł w sprawie wymówienia umowy i prób przeniesienia arbitrażu do sądu w Kijowie. Trybunał stwierdził, że „próby przesunięcia jurysdykcji nad kontraktem na arbitraż kijowski przez miasto Lwów po wypowiedzeniu umowy są bezprawne”. „Samo wypowiedzenie też jest niezgodne z treścią umowy” — ocenił sędzia ICC. cytowany przez Business Insider.
