Strona głównaWiadomościŚwiatNalot służb na księgarnię. Policja zatrzymała dwie osoby za sprzedaż publikacji „podżegających...

Nalot służb na księgarnię. Policja zatrzymała dwie osoby za sprzedaż publikacji „podżegających do nienawiści”

-

- Reklama -

Policja w Hongkongu zatrzymała dwoje niezależnych księgarzy pod zarzutem sprzedaży publikacji „podżegających do nienawiści” wobec władz – podał portal Hong Kong Free Press. Nalot na księgarnię nastąpił w piątą rocznicę zamknięcia przez władze opozycyjnego dziennika „Apple Daily”.

Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie księgarni Hunter w dzielnicy Sham Shui Po, podczas którego skonfiskowali książki i materiały uznane za „wywrotowe”, a z witryny usunęli wydruki tekstów piosenek nawiązujące do masowych prodemokratycznych protestów z 2019 r.

- Reklama -

W oświadczeniu poinformowano o zatrzymaniu w środę 33-letniej kobiety oraz 32-letniego mężczyzny. Oboje są podejrzani o naruszenie lokalnej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, znanej jako Artykuł 23, która weszła w życie w marcu 2024 r. Śledczy zarzucają parze sprzedaż publikacji „wzbudzających nienawiść” do rządu, sądownictwa i organów ścigania, a także przyjmowanie środków od „zagranicznych organizacji politycznych”.

Według mediów aresztowana to Leticia Wong, była dziennikarka i radna z ramienia rozwiązanej prodemokratycznej Partii Obywatelskiej. Wong odeszła z polityki w 2021 r., w okresie nasilonych represji po narzuceniu Hongkongowi przez Pekin pierwszej wersji ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Jak zwracają uwagę media, jej księgarnia była już wcześniej celem licznych kontroli ze strony różnych urzędów.

– Te aresztowania nie mają na celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, ale cenzurę i sianie strachu – ocenił cytowany przez AFP Mark Clifford, autor biografii Jimmy’ego Laia, potentata medialnego, założyciela prodemokratycznego dziennika „Apple Daily”. Dodał, że „rząd, który boi się książki, boi się prawdy”, a w dzisiejszym Hongkongu nawet pokojowe idee nie są już bezpieczne.

Lai odbywa obecnie karę 20 lat pozbawienia wolności za „współpracę z siłami zagranicznymi” oraz publikowanie materiałów podżegających do buntu na łamach zamkniętego już dziennika.

Obserwatorzy wskazują także, że akcja służb nastąpiła krótko przed rocznicą narzucenia przez Pekin pierwotnej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, która weszła w życie 1 lipca 2020 r.

Prawo to doprowadziło do drastycznego ograniczenia swobód obywatelskich w mieście. Na mocy tych przepisów dotychczas aresztowano 401 osób pod zarzutem naruszenia bezpieczeństwa państwa, z czego 182 usłyszały zarzuty.

Źródło:PAP

Najnowsze