Europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Ewa Zajączkowska-Hernik zapowiedziała powstanie nowego ruchu. „Wieje wiatr zmian” – napisała polityk.
Ewa Zajączkowska-Hernik we wpisie na portalu X oświadczyła, że powstaje nowy Ruch Biało-Czerwoni.
„Chcę wspólnie z Wami stworzyć środowisko ludzi, którym zależy na Polsce i na konkretnym działaniu dla dobra Rodaków” – zapowiedziała eurodeputowana.
Czym miałby się zajmować nowy ruch? „Wielu Polaków czuje się dziś pozostawionych samym sobie – zwłaszcza ci, którzy w trudnych sprawach są zdani na decyzje urzędów, instytucji i państwa. Chcemy pomagać takim osobom, nagłaśniać ich problemy, wspierać ich w kontaktach z instytucjami oraz działać na rzecz sprawiedliwych i rozsądnych rozwiązań” – wyjaśniła.
Jak czytamy, Ruch Biało-Czerwoni ma zrzeszać ludzi o różnych poglądach, których łączy jedno – „troska o dobro Polski i jej obywateli”.
„Jeśli bliskie są Ci wartości odpowiedzialności, solidarności i działania dla wspólnego dobra – zapraszam do współtworzenia tej inicjatywy.
Szczegóły niebawem 🇵🇱” – zapowiedziała Zajączkowska-Hernik.
Wieje wiatr zmian 🇵🇱
👉 Ruch Biało-Czerwoni 👈
Chcę wspólnie z Wami stworzyć środowisko ludzi, którym zależy na Polsce i na konkretnym działaniu dla dobra Rodaków.
Wielu Polaków czuje się dziś pozostawionych samym sobie – zwłaszcza ci, którzy w trudnych sprawach są zdani na… pic.twitter.com/mzchlrKr3e
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) June 11, 2026
Przypomnijmy, że w marcu Ewa Zajączkowska-Hernik ogłosiła, że odchodzi z grupy Europy Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim i dołącza do Patriotów dla Europy. Polityk podkreśliła, że to dla niej „bardzo ważna decyzja i ogromny krok naprzód”. Zaznaczyła też, że wciąż pozostaje w Konfederacji Wolność i Niepodległość i zapowiedziała swój start z ramienia tej partii w wyborach do Sejmu RP w 2027 r.
W tym samym dniu jeden z liderów Konfederacji oraz lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen oświadczył, że „bardzo dziękuje” Zajączkowskiej-Hernik za ponad 2 lata współpracy oraz „życzy powodzenia u naszych przyjaciół Narodowców”. Zapewnił też, że „dalej działają razem w Konfederacji dla dobra Polski”.
Później rzecznik partii Wojciech Machulski przekonywał później w mediach, że to Zajączkowska-Hernik „dokonała samowykluczenia” z partii na mocy statutu, bo statut zabrania przynależności do innej grupy politycznej niż ta, w której zasiadają europosłowie Nowej Nadziei.
Sama Zajączkowska-Hernik uważa jednak, że została z partii usunięta. – To, co się wydarzyło w Nowej Nadziei, jest związane z moim przejściem w Parlamencie Europejskim do grupy Patrioci dla Europy. Od samego początku mojej kadencji w Parlamencie Europejskim chciałam przystąpić do Patriotów dla Europy, natomiast drogi potoczyły się w ten sposób, że byłam w Europie Suwerennych Narodów. I współpracę w ramach grupy Europy Suwerennych Narodów również oceniam bardzo dobrze – mówiła.
Kontynuując powiedziała, że gdy tylko nadarzyła się okazja przejścia do Patriotów dla Europy, to z niej skorzystała. – Patrioci dla Europy to grupa złożona z liderów prawicowych ugrupowań, którzy albo rządzili, albo rządzą, współrządzą, albo pretendują do rządzenia, więc doświadczenie, którego można pobierać z Patriotów dla Europy jest ogromne. Dlatego podjęłam taki krok i to spowodowało, że zostałam usunięta z Nowej Nadziei – dodała.
Zajączkowska-Hernik: „Nie mam przynależności partyjnej”. Z Mentzenem nie rozmawiała prawie od roku
