Media opisują, co kryją statystyki dotyczące imigracji we Francja. Instytut Statystyki podał dane za rok 2024, które mogłyby w teorii napawać optymizmem. Według INSEE, liczba imigrantów przybywających do Francji spadała w 2024 roku i to drugi rok z rzędu.
Okazuje się jednak, że ten pozorny spadek nie odzwierciedla rzeczywistości, a liczby mogą być mylące. W 2024 roku liczba imigrantów przybywających do Francji spadała drugi rok z rzędu, do 313 000 osób, w porównaniu z 347 000 w 2023 roku i „szczytem” z 2022 – 375 000. 10% spadek mógłby sugerować trwałe spowolnienie imigracji.
Spadek wynika przede wszystkim z jednego konkretnego czynnika. Chodzi o stopniowe zmniejszania się napływu… ukraińskich uchodźców. Po inwazji Rosji w lutym 2022 roku, do Francji przybyło w tym samym roku 46 200 Ukraińców, w porównaniu z zaledwie 1700 w roku poprzednim. Wo 2024 roku napływ ten znacznie spadł, a do Francji przybyło tylko 5800 Ukraińców, co jest liczbą znacznie niższą niż poziomy obserwowane w latach 2022 i 2023.
To właśnie ten spadek w największym stopniu obniżył ogólne statystyki, a sama inwazja migrantów trwa. Spadki odnotowane wśród imigrantów z Afryki (-9%) i Azji (-10%) pozostają stosunkowo niewielkie i same w sobie nie wystarczają, aby wskazać na rzeczywisty trend – wskazują media..
Jeśli odrzuci się „efekt ukraiński”, dane z 2024 roku faktycznie powracają do poziomu z 2019 roku, kiedy do tego kraju przybyło 307 000 imigrantów. Był to poziom, który INSEE (Francuski Narodowy Instytut Statystyki i Studiów Ekonomicznych) uznawał już wtedy za „historycznie wysoki”.
W ciągu dwudziestu lat liczba imigrantów wzrosła o ponad 30% w porównaniu z połową pierwszej dekady XXI wieku. Imigracja odgrywa obecnie coraz większą rolę w ewolucji demograficznej Francji. W 2022 roku populacja imigrantów wzrosła o 277 000 osób, podczas gdy populacja osób niebędących imigrantami wzrosła zaledwie o 44 000. Ta różnica ilustruje rosnący wpływ przepływów migracyjnych w kraju, w którym od kilku lat liczba urodzeń nie równoważy liczby zgonów.
Dane potwierdzają, że spadek liczby imigrantów obserwowany w 2024 roku nie stanowi punktu zwrotnego, a odzwierciedla przede wszystkim normalizację sytuacji wyjątkowej, czyli wojny na Ukrainie, a nie zmianę trendu we francuskich trendach migracyjnych. Na tym nie koniec, bo dane dotyczące migracji, opierające się na prognozie do 2070 roku, zakładają, że saldo migracyjne będzie o 50% wyższe niż w ciągu ostatnich trzydziestu lat.
Źródło: Valeurs/ Le Figaro
