Strona głównaWiadomościŚwiatHomoimpreza w Berlinie. Przybysz wjechała w tęczowy tłum. Wielu rannych, jedna ofiara...

Homoimpreza w Berlinie. Przybysz wjechała w tęczowy tłum. Wielu rannych, jedna ofiara śmiertelna

-

- Reklama -

W Berlinie podczas tzw. Parady Równości furgonetka wjechała w tłum. Zginęła co najmniej jedna osoba, a kilkanaście zostało rannych. Późniejsze ustalenia wykazały, że sprawcą zamachu jest poszukiwany Abdul B.

W sobotę przed godz. 22 niedaleko Bramy Brandenburskiej biała furgonetka wjechała w tłum ludzi, po czym uderzyła w drzewo. Kierowca opuścił pojazd i oddalił się w nieznanym kierunku. Wydarzenia związane z homoparadą zostały przerwane.

- Reklama -

Jedna osoba zginęła, a kilkanaście zostało rannych, w tym kilka ciężko. Około godz. 1 w nocy rzecznik policji w Berlinie przekazał informację o 16 rannych.

W akcji wzięli udział liczni policjanci i jednostki specjalne. Poszukiwany jest podejrzany lub podejrzane osoby. Służby sprawdzają, czy po przejeździe furgonetki doszło do „drugiej fazy przestępstwa”. Według świadków, widziano osoby leżące z ranami kłutymi.

Policja apeluje o przesłanie zdjęć i nagrań mogących pomóc w śledztwie.

Burmistrz Berlina Kai Wegner ocenił, że był to „atak na nasze wolne i otwarte społeczeństwo”.

„Po pokojowym i barwnym CSD zgromadzenie opowiadające się za tolerancyjnym i pokojowym Berlinem zostało zaatakowane w najbardziej brutalny sposób” – napisał na X Wegner.

W homoseksualnej imprezie wzięły udział, według niemieckich mediów, „setki tysięcy osób”.

Atak potępił kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Nazwał to „strasznym czynem”. Rzecznik rządu przekazał, że kanclerz „pozostaje w bardzo ścisłym kontakcie” z szefem MSW Alexandrem Dobrindtem i jest „na bieżąco informowany” przez służby o rozwoju sytuacji.

Z najnowszych doniesień wynika, że w związku z atakiem poszukiwany jest 21-letni Abdul B. Obecnie zdarzenie jest określane mianem aktu terrorystycznego.

B. jest rzecz jasna powiązany ze środowiskami islamistycznymi.

– Mężczyzna jest znany policji i jest powiązany ze środowiskiem islamistycznym w Berlinie – przekazał rzecznik policji Florian Nath.

Abdul B. był wcześniej zwolniony z aresztu dla nieletnich w maju. Nie jest jeszcze pewne, czy to on kierował białą furgonetką.

Warto przypomnieć, że postępackie środowiska – w tym LGBT – chętnie witały najeźdźców, których nazywano „uchodźcami”. Ignorowali przy tym fakt, że to oni będą w pierwszej kolejności celami do likwidacji i przekonywali, że islam to rzekomo „religia pokoju”.

Rzeczywistość rzecz jasna zweryfikowała te bzdury. Można spodziewać się większych i coraz częstszych ataków muzułmanów na miejsca czy imprezy jawnie odwołujące się do homoseksualizmu.

Najnowsze