Szefowa partii Zielonych (EELV) we Francji Cécile Duflot weszła w spór z ministrem edukacji, który broni wymogu zasad znajomości ortografii. W wywiadzie dla radia RMC były minister z Partii Zielonych oświadczyła, że pisownia nie powinna być „religią”. Obecny minister Édouard Geffray odpowiedział dość ostro.
23 kwietnia, w audycji radiowej „Les Grandes Gueules” Cécile Duflot oświadczyła, że „pisownia nie jest religią ”, po czym posunęła się jeszcze dalej, opisując ją jako jedynie „narzędzie selekcji akademickiej ”. Duflot to była minister mieszkalnictwa z Partii Zielonych. Jej wystąpienie nie dziwi, bo sama ma z pisownią kłopoty.
Sam określiła siebie mianem „psychopatki ortograficznej” i stwierdziła również, że prawdziwym celem języka jest „rozumienie się nawzajem, wyrażanie siebie i wspólne działanie”, a nie zasady pisowni w ocenie akademickiej.
Spór dotyczył tego, że obecne Ministerstwo Edukacji w sprawie ortografii zmieniło zasady nauczania i postanowiło jednak coś nie coś wymagać od uczniów. Minister Edukacji Narodowej, Édouard Geffray, opublikował okólnik w Biuletynie Urzędowym z 26 marca 2026 r., który prosi o o „podwyższenia standardów w zakresie wymagań dotyczących pisania ze wszystkich przedmiotów”.
Zielonym się to nie spodobało. Cécile Duflot skrytykowała „powracającą modę” na poprawną ortografię. Jej zdaniem ministrowi edukacji brakuje pomysłów i chce dowartościować dyktanda, a nawet „zwiększyć znaczenie ortografii na egzaminie maturalnym”, co jej zdaniem jest „przestarzałym i bezsensownym wymogiem”.
Geffray wydał okólnik dla szkół francuskich ze względu na coraz niższy poziom znajomości języka francuskiego. Odnosząc się do polityk Zielonych powtórzył, że opanowanie języka francuskiego obejmuje nie tylko pisownię, ale także „gramatykę i składnię ”. Dodał, że „dzieci, często z ubogich środowisk, powinny pozostać w niewiedzy”. Wyjaśnił, że brak wiedzy jest „podstawową nierównością zawodową, a gdy idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, piszesz CV konieczna jest biegłość językowa”.
Źródło: Le Figaro

