Strona głównaWiadomościTusk w swoim stylu o "sfałszowaniu wyborów": "Rozumiem emocje, ale zakładanie z...

Tusk w swoim stylu o „sfałszowaniu wyborów”: „Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry…”

-

- Reklama -

Każdy zgłoszony przypadek nieprawidłowości w liczeniu głosów jest sprawdzany i analizowany – stwierdził w piątek Donald Tusk. Jak zaznaczył, „ewentualne fałszerstwa są badane i będą ukarane”. Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu – dodał .

„Każdy zgłoszony przypadek nieprawidłowości w liczeniu głosów jest sprawdzany i analizowany. Ewentualne fałszerstwa są badane i będą ukarane. Protesty trafią do Sądu Najwyższego. Rozumiem emocje, ale zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu” – podkreślił premier we wpisie na portalu X, komentując ogłoszoną niedawno „aferę wyborczą”.

- Reklama -

Co oznacza jednoznacznie, że Tusk sam z niecierpliwością oczekuje na rozwój wypadków. Zamieszczjąc powyższy wpis, w którym zaznacza, że „zakładanie z góry” fałszerstwa nie służy Polsce, sam dodatkowo podgrzewa emocje i daje do zrozumienia, że wszystko się zmieni, jeśli nie będzie to już „zakładanie z góry”, a np. oficjalna narracja „liczących głosy”.

Wszak Stalin zauważył kilkadziesiąt tat temu, że „nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy”. Czy teraz okaże się, że ewentualne głosy przeliczone ponownie liczą się podwójnie?

- Prośba o wsparcie -

Dodatkowo dawanie sygnałów, że w rządzonym przez siebie państwie, w którym panuje „demokracja walcząca” to nie ci „trzymający władzę” są w stanie dopuścić się fałaszerstwa jest przedziwną i karkołomną tezą.

Był bal. Kto ma kaca po wyborach?

Przypomnijmy, że „afera wyborcza” wybuchła po pojawieniu się informacji, iż w obwodowej komisji wyborczej nr 95 przy ul. Stawowej w Krakowie odwrotnie przypisano głosy oddane w drugiej turze wyborów prezydenckich na Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.

Według danych PKW w I turze zwyciężył tam Trzaskowski, który uzyskał 550 głosów, kolejny był Sławomir Mentzen z 221 głosami, a po nim Karol Nawrocki, którego poparło 218 wyborców. Po głosowaniu w II turze komisja podała, że najwięcej – 1132 głosów – uzyskał Nawrocki, a Trzaskowski zdobył ich 540. Lokalne media określiły to „wyborczym cudem” i wskazały na wątpliwości, które wzbudziła nagła zmiana poparcia.

Jak poinformował komisarz wyborczy w Krakowie Rafał Sobczuk, przedstawiciele obwodowej komisji zgłosili pomyłkę urzędowi miasta oraz komisji okręgowej pomyłkę, która prowadzi w tej sprawie wyjaśnienia.

Komentując doniesienia o „znacznym wzroście” poparcia dla Karola Nawrockiego względem I tury w niektórych komisjach obwodowych, wicepremier, szef MC Krzysztof Gawkowski stwierdził w piątek, iż liczy na to, że zostanie to wyjaśnione. „To ważne, żebyśmy wiedzieli, dlaczego czasami było o 200 proc. przyrostu głosów na jednego kandydata w jednej komisji, skoro z takiej nawet matematycznej perspektywy wydaje się to dość nieprawdopodobne” – stwierdził w piątek.

Z informacji przekazanych przez Sąd Najwyższy wynika, że do tej pory wpłynęło tam 21 protestów wyborczych przeciwko wyborowi prezydenta.

Doniesienia o „pomyłkach” wyborczych. KO chce przeliczyć głosy. Wałęsa nie ma wątpliwości

Najnowsze