Strona głównaWiadomościPolitykaBraun: "Idziemy ratować Europę przed eurokołchozem". PJJ na listach Konfederacji

Braun: „Idziemy ratować Europę przed eurokołchozem”. PJJ na listach Konfederacji

-

- Reklama -

My idziemy nie przeciw Europie, my idziemy ratować Europę przed eurokołchozem. My zwalczamy zły system – mówił podczas prezentacji kandydatów Konfederacji z okręgu rzeszowskiego w wyborach do Europarlamentu poseł tej formacji Grzegorz Braun.

Tomasz Buczek, Karolina Pikuła oraz Adam Berkowicz to trzy pierwsze nazwiska na podkarpackiej liście Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego, którzy zostali zaprezentowani podczas konferencji prasowej na rzeszowskim rynku. Listę zamyka, na miejscu 10., Andrzej Słodyczko.

- Reklama -

Poseł Braun przedstawiając kandydatów do PE stwierdził, że są do kandydaci do parlamentu eurokołchozowego. Zauważył, że słowo eurokołchoz niektórych przeraża, a innych uraża.

- Reklama -

– Ale wypowiadając to słowo akcentujemy główny punkt naszego programu wyborczego. My idziemy nie przeciw Europie, my idziemy ratować Europę przed eurokołchozem. My zwalczamy zły system – przekonywał Braun.

- Reklama -

Podkreślił, że Konfederacja chce przywrócić Polsce i Europie standardy cywilizacyjne wolności, bezpieczeństwa, godności, poszanowania osoby ludzkiej we wszystkich dziedzinach jej działalności, w tym przedsiębiorczości.

– Chcemy poszanowania tradycji, a nie łamania tradycji, łamania charakterów, niszczenia, demolowania gospodarki, zamykania górnictwa, zaorania rolnictwa, a to wszystko właśnie eurokołchoz reprezentuje – powiedział Braun.

Przekonywał, że aby tak się stało, Konfederacja musi wysłać do PE „ludzi, którzy swoją działalnością przez długie lata zaznaczyli swoją zdolność do występowania w polskim interesie narodowym, do reprezentowania polskiej racji stanu”.

Zdaniem Brauna listy Konfederacji Wolność i Niepodległość są piękne i mocne. – Są na tych listach prawdziwi ludzie, a nie wycinki z gazety, a nie ludzie z nominacji politbiura partyjnego pozbawieni właściwości i pozbawieni własnej osobowości politycznej. U nas są ludzie, których już znacie, a nie króliki wyciągnięte z cylindra przez prezesów partii, ludzie, którzy zapracowali w poprzednich latach i nawet dekadach na swój wizerunek, na swoją wiarygodność – zapewniał Braun.

Buczek o POPiS-ie: Obie te partie są całkowicie niewiarygodne

Zdaniem Tomasza Buczka, rolnika z Kolbuszowej, startującego z miejsca pierwszego na podkarpackiej liście Konfederacji do PE, Prawo i Sprawiedliwość, „które miało możliwość w Radzie Europejskiej wyznaczać standardy poprzez weto pana premiera Morawieckiego przez osiem lat tego nie czyniło”.

– Platforma Obywatelska będąc w partii rządzącej w PE, czyli na samym końcu procesu legislacyjnego, miała szansę zatrzymać wszystkie szkodliwe projekty, za które dzisiaj odpowiedzialnością obarcza PiS. Obie te partie są całkowicie niewiarygodne – ocenił kandydat do PE.

Dodał, że również PSL oszukał rolników, a minister rolnictwa „nie ma odwagi przeciwstawić się polityce rządu”.

– Te partie utraciły wiarygodność. Konfederacja jako jedyna tę wiarygodność posiada ponieważ mówimy już od pięciu lat wspólnym językiem, gdzie leży interes narodowy, jak należy go realizować – podkreślił Buczek.

Na miejscu drugim na podkarpackiej liście Konfederacji do PE znalazła się Karolina Pikuła, szefowa rzeszowskich struktur Konfederacji Korony Polski (partii Brauna), która bezskutecznie startowała w wyborach na prezydenta Rzeszowa. Z trzeciego miejsca wystartuje Adam Berkowicz z Krosna, który w ostatnich wyborach samorządowych zdobył mandat w sejmiku podkarpackim. Listę zamyka na miejscu 10. Andrzej Słodyczko żołnierz zawodowy jednostek specjalnych Wojska Polskiego w stanie spoczynku.

Polska Jest Jedna na listach Konfederacji

Braun dodał, że na miejscach czwartych list Konfederacji Wolność i Niepodległość znajdą się we wszystkich okręgach kandydaci Polska Jest Jedna. Na Podkarpaciu jest to Tomasz Jaworski. Zapowiedział, że kolejni kandydaci będą prezentowani w najbliższym czasie.

Podkreślił także, że on będzie wspierał kandydatów do PE z Podkarpacia, ale sam kandydować będzie z miejsca drugiego w okręgu 10 małopolsko-świętokrzyskim.

Zaapelował o oddawanie głosów na kandydatów Konfederacji. Zapewnił, że w tych wyborach „nie ma zmarnowanych głosów”. Tłumaczył, że głosy oddane w każdym okręgu przełożą się, przy ich odpowiedniej liczbie, na kolejne mandaty dla Konfederacji.

– Zatem wspierając kampanię Konfederacji z miejsca drugiego w okręgu sąsiednim, dziesiątym Małopolska-Świętokrzyskie pracować będę na zwiększenie prawdopodobieństwa, że także i Podkarpaciu przypadnie kolejny mandat z tych, które uda się wywalczyć Konfederacji Wolność i Niepodległość wespół zespół z kandydatami PJJ i z rolnikami na naszych listach – przekonywał Braun.

Uczestnicy konferencji prasowej trzymali banery z hasłami, m.in. „Polska, mój priorytet w PE”, „Podkarpacie, mój priorytet w PE”, „Chcemy żyć normalnie”, „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie”, „Stop ETS2! Stop Fit For 55! Tani prąd = tanie życie”.

Najnowsze