Po nocnej wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym politycy i zwolennicy rządzącej koalicji rozpowszechniają w sieci obraz, na którym głowa państwa ma szarpać Annę Korwin-Piotrowską. Problem w tym, że to nie jest fotografia, lecz grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Jej autor, aktywista Bart Staszewski, sam się do tego przyznał. Mimo to obraz był podpisywany jako „zdjęcie”, a powielił go nawet wiceminister kierujący rządowym Centrum Walki z Dezinformacją.
Autor przyznał: „wygenerowałem”
Do zdarzenia przy wejściu do TK doszło w nocy z piątku na sobotę, gdy prezydent przybył do siedziby Trybunału (pisaliśmy o tym tutaj). W sieci krążą nagrania z drzwi budynku, ale grafika, która obiegła X, nie jest stopklatką z żadnego z nich. Opublikował ją w sobotę o 1:32 Bart Staszewski, aktywista LGBT, znany z akcji z tablicami „strefa wolna od LGBT”. Sam napisał: „Przypał na cały świat – pieczołowicie wygenerowałem na podstawie stopklatek z filmu ;)”.
Przypał na cały świat – pieczołowicie wygenerowałem na podstawie stopklatek z filmu 😉 https://t.co/bVcWb42Tjb
— Bart Staszewski (@BartStaszewski) October 31, 2026
Na grafice widać ostry, „filmowy” kadr z twarzą prezydenta i dodatkowymi osobami. Na dostępnych nagraniach i ich stopklatkach scena wygląda zupełnie inaczej: kamera jest tuż przy twarzy Nawrockiego, a obraz jest rozmazany.
„To nie jest mem. To zdjęcie”
Według portalu DoRzeczy fejka udostępnił m.in. wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, który po fali krytyki usunął wpis. Portal wPolityce poinformował, że grafika trafiła także na oficjalny profil Koalicji Obywatelskiej z podpisem „Prezydent Karol Nawrocki, chcąc przejąć kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym szarpie kobietę”. Ten wpis również zniknął.
Najdalej poszedł poseł KO Roman Giertych. O 8:37, kilka godzin po wyznaniu Staszewskiego, opublikował tę samą grafikę z komentarzem: „To nie jest mem. To zdjęcie człowieka, który pełni funkcję Prezydenta RP jak szarpie i brutalnie odpycha sędzię Trybunału Konstytucyjnego”. Wpis miał ponad 357 tys. wyświetleń. Po południu Giertych dodał: „Przestańcie kłamać, że scena odpychania sędzi przez Nawrockiego to AI”.
To nie jest mem. To zdjęcie człowieka, który pełni funkcję Prezydenta RP jak szarpie i brutalnie odpycha sędzię Trybunału Konstytucyjnego. I po co? Aby posiedzieć godzinę w saloniku i wyjść. #DamskiBokser pic.twitter.com/zKvtffM4Bj
— Roman Giertych (@GiertychRoman) 31 października 2026
Szef walki z dezinformacją wrzuca fejka
O 10:47 tę samą grafikę opublikował Paweł Olszewski, poseł KO i wiceminister cyfryzacji, a zarazem przewodniczący powołanego przez premiera Centrum Walki z Dezinformacją. Dodał podpis: „Doświadczenie zdobyte podczas stania na bramce w klubie »nie poszło na marne«” i hasztag #DamskiBokser. Pod wpisem pojawiło się ponad 260 odpowiedzi, przy zaledwie kilkunastu polubieniach.
Doświadczenie zdobyte podczas stania na bramce w klubie “nie poszło na marne”#DamskiBokser pic.twitter.com/XtPQ7zuErJ
— Paweł Olszewski (@PawelOlszewski) 31 października 2026
Wytknął to Patryk Słowik, dziennikarz portalu Zero: „Paweł Olszewski jest szefem rządowego Centrum Walki z Dezinformacją. Wrzuca post z wygenerowaną w AI grafiką, bo mu się spodobało i pasuje do tezy. Świetna walka z dezinformacją”.
Paweł Olszewski jest szefem rządowego Centrum Walki z Dezinformacją.
Wrzuca post z wygenerowaną w AI grafiką, bo mu się spodobało i pasuje do tezy.
Świetna walka z dezinformacją. https://t.co/ypndFA8Ium— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) 31 października 2026
Jeszcze kilka dni temu Olszewski zapowiadał, że centrum będzie „działać ofensywnie”, żeby do Polaków trafiały „rzetelne i sprawdzone informacje”.
Co naprawdę pokazuje nagranie
Prawdę o zajściu w drzwiach Trybunału pokazuje kilkusekundowe nagranie, które sam opublikował na X Maciej Berek, niezaprzysiężony zgodnie z prawem sędzia TK. To nie prezydent szarpał kobietę, lecz to on był odpychany przez osoby, które zastąpiły mu drogę. Na czele tej grupy stała sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana do TK przez obecną większość sejmową.
Na kolejnych klatkach widać dłonie wsparte na piersi Nawrockiego, w tym zaciśniętą dłoń w jasnym rękawie, przyciśniętą do jego marynarki. Prezydent nie zadaje żadnego ciosu. Z ręką na ramieniu Korwin-Piotrowskiej przeciska się obok niej i po kilku sekundach jest już w drzwiach budynku. Na nagraniu słychać, jak mówi „przepraszam panią”.
Najlepiej pokazał to Marcin Przydacz, sekretarz stanu i szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, były wiceminister spraw zagranicznych. W sobotę o 13:08 opublikował po angielsku porównanie dwóch obrazów. Na pierwszym, oznaczonym napisem „FAKE”, jest zrzut ekranu wpisu wicepremiera Radosława Sikorskiego „Podziękujmy @NawrockiKn Przecież mógł dać z główki”, w którym szef MSZ cytował wpis Romana Giertycha z wygenerowaną grafiką. Na drugim, oznaczonym napisem „TRUTH”, jest stopklatka z prawdziwego nagrania: dłonie osób stojących w drzwiach, w tym dłoń z pomalowanymi na czerwono paznokciami, wsparte na piersi i klapie marynarki prezydenta. Przydacz napisał:
„The photo published by the Polish FM is AI-generated. Many others already deleted it. What a shame, @sikorskiradek. You are a disgrace. What actually happened there? Look at the second picture.” (Zdjęcie opublikowane przez polskiego ministra spraw zagranicznych jest wygenerowane przez AI. Wielu innych już je usunęło. Co za wstyd, @sikorskiradek. Jest pan hańbą. Co naprawdę się tam wydarzyło? Proszę spojrzeć na drugie zdjęcie.)
The photo published by the Polish FM is AI-generated. Many others already deleted it.
What a shame, @sikorskiradek. You are a disgrace.
What actually happened there? Look at the second picture. pic.twitter.com/kD0dl9BTTJ
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) 31 października 2026
Wygenerowana przez AI grafika, którą rozpowszechniali politycy koalicji, pokazuje więc scenę odwrotną do tej z prawdziwego nagrania.


