Strona głównaWiadomościŚwiatW Awinion już nie tańczą, a… strzelają

W Awinion już nie tańczą, a… strzelają

-

- Reklama -

Wymiana kilku strzałów miała miejsce w dzielnicy Rocade w Awinionie. Trwa policyjne śledztwo, ale cała sprawa wpisuje się zapewne w porachunki gangów narkotykowych, które dotarły i do dawnego miasta papieży.

Według informacji BFM TV, 16 marca w Awinionie (departament Vaucluse), około godziny 17:30, w dzielnicy Rocade, w pobliżu rue Louis-Valayer, padły strzały. W wymienia ognia, która trwała kilka minut, brały udział dwie grupy oponentów.

Policja podała, że do szpitali nie zgłosił się nikt ranny. Na miejscu zdarzenia zaobserwowano kilka dziur po kulach, w tym podziurawione pojazdy zaparkowane w okolicy w czasie strzelaniny. Policyjne dochodzenie ma wyjaśnić okoliczności.

To nie pierwsze tego typu wydarzenia w historycznym mieście. W nocy z poniedziałku 19 lutego na wtorek 20 lutego młody mężczyzna w wieku 25 lat padł tam ofiarą strzelaniny. Został zastrzelony, kiedy szedł ulicą miasta około godziny 23:30. Prokuratura w Awinionie ujawniła, że ​​do zdarzenia doszło w pobliżu „punktu sprzedaży narkotyków”.

Sprawcy oddali strzały z samochodu w dzielnicy Croix des Oiseaux. Ofiara została trafiona dwiema kulami i zmarła w wyniku odniesionych obrażeń wkrótce po północy. Z kolei w maju 2021 r. zabity został w Awinionie policjant Éric Masson, także w znanym miejscu handlu narkotykami.

Awinion pozostaje w tej „rachunkowości” dość daleko za taką Marsylią (około 50 zabójstw), ale 6 ofiar śmiertelnych rocznie w 2023 pokazuje, że plaga bandytyzmu opanowuje powoli cały kraj. Być może dlatego, w poniedziałek 18 marca policja urządziła „pokazowy” nalot na handlarzy narkotyków w Marsylii.

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, przy wsparciu dwóch jednostek CRS i patroli z psami przeszukiwało piwnice i obszary działania handlarzy w dzielnicy Castellane. Przeprowadzano także kontrole tożsamości i dokładne przeszukania samochodów. Pojawił się nawet helikopter żandarmerii, a akcja może potrwać kilka dni.

Podobno w Castellane zaopatruje się w narkotyki niemal cała Marsylia. Dzienne obroty tym towarem szacuje się na 80 tys. euro. Akcja ma być odpowiedzią na alarmującą sytuację, ale i społeczne zniecierpliwienie zjawiskiem bandytyzmu. „Przegrywamy wojnę z handlarzami w Marsylii” – mówiła niedawno Isabelle Fort, szefowa wydziału prokuratury zajmującej się przestępczością zorganizowaną.

Rok 2023 był najkrwawszy w wojnie o wpływy między rywalizującymi gangami w Marsylii. Zginęło 49 osób, w tym cztery ofiary przypadkowe, 123 osoby zostały ranne. 80% strzelanin można bezpośrednio przypisać rywalizacji między klanem Yoda, a klanem DZ Mafia, który wygrywa tą wojnę o kontrolę nad atrakcyjnymi punktami sprzedaży.

Według naszych informacji operacja rozpoczęta w poniedziałek w Castellane ma na celu „przykrycie” handlu ludźmi. Dopełnieniem tego systemu jest, wyposażony w reflektor i kamery, co powinno wystarczyć na kilka dni.

Źródło:Valeurs

Najnowsze