Strona głównaWiadomościPolskaWładza ma problem. List otwarty do szefa policji. Związkowcy pytają co się...

Władza ma problem. List otwarty do szefa policji. Związkowcy pytają co się dzieje pod Trybunałem Konstytucyjnym

-

- Reklama -

Związek Zawodowy Policyjna Solidarność domaga się od Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia publicznego zajęcia stanowiska w sprawie działań policji pod Trybunałem Konstytucyjnym. W liście otwartym związkowcy piszą o wątpliwościach prawnych, możliwej ingerencji w działalność konstytucyjnego organu państwa i obawach funkcjonariuszy, że zostaną sami z zarzutami karnymi. „Żaden policjant ani żadna policjantka, nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek” – czytamy w piśmie.

- Reklama -

„Możliwość popełnienia czynów” z Kodeksu karnego

List datowany na 31 października w Krakowie podpisał Jacek Łukasik, przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego Policyjna Solidarność. Związek apeluje do komendanta i „całej kadry kierowniczej Policji” o określenie, „w jakim miejscu znajduje się dziś Policja wobec zaistniałej sytuacji”.

- Reklama -

Związkowcy zwracają uwagę, że policjanci skierowani do Warszawy to „w dużej mierze młodzi funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po ukończeniu kursu podstawowego, którzy nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń”. Piszą też o „licznych informacjach” od funkcjonariuszy z różnych garnizonów dotyczących „możliwości popełnienia czynów określonych w art. 127, 128 i 231 Kodeksu karnego”. Art. 127 dotyczy zamachu stanu, art. 128 – zamachu na konstytucyjny organ RP, w tym wywierania na niego wpływu przemocą lub groźbą, a art. 231 – przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

- Reklama -

Potwierdzeniem tych wątpliwości ma być odmowa wpuszczenia do TK parlamentarzystów oraz „skandaliczna sytuacja z udziałem Prezydenta RP, który zmuszony był do przeciskania się przez kordon Policji, a tym samym został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa”. Związek powołuje się też na pismo zastępcy komendanta głównego nadinsp. Tomasza Michułki o gotowości oddziałów prewencji. Według autorów listu „jednoznacznie wskazuje” ono, że sytuacja przed Trybunałem „mogła być wcześniej planowana i konsultowana z kierownictwem Policji”.

Rodziny się boją, morale spada

Od wczesnych godzin porannych związek otrzymuje liczne zapytania od rodzin policjantów „zaniepokojonych o zdrowie i życie swoich mężów, żon, synów i córek”, którzy „mają świadomość, że pozostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych – dowódców”. Związkowcy ostrzegają, że morale spadło, a próba motywowania funkcjonariuszy „wyłącznie poprzez odwoływanie się do »procedur i przepisów«, może zakończyć się podobnie jak w 2018 oraz 2021 roku”. To nawiązanie do wcześniejszych protestów mundurowych.

Podobne nastroje opisywał wcześniej anonimowy policjant z oddziałów prewencji w rozmowie z dziennikarzem wPolsce24 Stanisławem Pyrzanowskim. „Dużo policjantów po prostu się boi, zwyczajnie się boi tam jechać” – mówił. Jego zdaniem funkcjonariusze pod TK zostali „pozostawieni, można powiedzieć, sami sobie”, a wielu z nich „nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, po co tam pojechało”.

„Policjanci nie chcą uczestniczyć w zamachu stanu”

„W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca” – piszą związkowcy, przypominając, że gdy spory ustaną, policja nadal będzie wykonywać misję „Pomagamy i Chronimy”. Każdy funkcjonariusz chce „służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych”.

List szybko obiegł sieć. „Policjanci nie chcą uczestniczyć w zamachu stanu! Nie chcą łamać prawa, nie chcą stać się elementem politycznych rozgrywek” – skomentował Sławomir Mentzen, współprzewodniczący Konfederacji. Do czasu publikacji nie znaleźliśmy odpowiedzi Komendy Głównej Policji ani MSWiA. Rząd Donalda Tuska siłą przejmuje Trybunał, a szef MSWiA Marcin Kierwiński pisał wcześniej, że policja „działała profesjonalnie i spokojnie”. Po drugiej stronie stoi prezydent Karol Nawrocki, który broni porządku konstytucyjnego.

Źródła

Najnowsze