Strona głównaWiadomościPolskaOrędzie Tuska w sprawie TK. Winnicki: „Podpalacz państwa polskiego brnie w przestępcze...

Orędzie Tuska w sprawie TK. Winnicki: „Podpalacz państwa polskiego brnie w przestępcze działania”

-

- Reklama -

Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę wieczorem orędzie w sprawie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zamiast szukać wyjścia z impasu, szef rządu uderzył w prezydenta Karola Nawrockiego, PiS i Konfederację. Protestujących zestawił ze złodziejem wyrywającym torebkę starszej pani, a w tle sporu dopatrzył się rosyjskich botów. Politycy prawicy odpowiadają, że Tusk odrzucił kompromis i brnie w bezprawie.

Orędzie premier opublikował na X z podpisem „W Polsce prawo wygra z przemocą”. Wystąpienie padło dzień po wydarzeniach pod Trybunałem i nocnej wizycie prezydenta w TK, o której pisaliśmy w tekście „Nocna wizyta prezydenta w TK”.

- Reklama -

- Reklama -

Złodziej, torebka i „filigranowa kobieta”

Tusk mówił, że „byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego”, i atakował przepychające się grupy polityków i aktywistów „z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza”. Według niego „atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego”. Wskazanych przez obecną większość sędziów przedstawiał jako „legalnie wybranych”, choć to niezaprzysiężeni zgodnie z prawem sędziowie TK. Sam przyznał, że prezydent nie odebrał od nich ślubowania.

- Reklama -

Premier posłużył się porównaniem: „Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka”. Złodziej po zatrzymaniu „zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc”, a „gapie, symetryści” proponują podział łupu. „W pewnych sprawach nie może być kompromisu” – oświadczył.

Bez wymieniania nazwisk Tusk uderzył w prezydenta. „W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem” – mówił. Dodał, że polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, „nawet jeśli jest prezydentem”.

„Chciwość, głupota czy zdrada?”

Szef rządu stwierdził, że od lat w Polsce działają organizacje i politycy, którzy chcą zniszczyć demokrację. „Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada?” – pytał. Dodał, że korzystają „ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie” i „doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla”. Na koniec zapewnił, że „Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien”, a zapewnienie mu bezpieczeństwa to zadanie władzy wykonawczej, „a więc moim”.

Ta deklaracja tylko utwierdza krytyków w przekonaniu, że premier uzurpuje sobie prawo do decydowania o składzie TK, a prezydent Nawrocki występuje w obronie Konstytucji.

Prawica: „totalniactwo” i „podpalacz państwa”

Włodzimierz Skalik, poseł i wiceprezes Korony Polskiej Grzegorza Brauna, przewodniczący koła Konfederacji Korony Polskiej, odpisał premierowi: „Nie ma przyzwolenia na totalniactwo, które urządzacie. Nie ma zgody na pacyfikację Trybunału za pomocą służb Kierwińskiego”.

Robert Winnicki, współzałożyciel Ruchu Narodowego i Konfederacji, poseł w latach 2015–2023, ocenił, że Tusk „odrzucił jakikolwiek kompromis ws. TK” i zapowiedział „kontynuację bezprawnych działań”. Premiera określił mianem „podpalacza państwa polskiego”. Ostrzegł też Kosiniaka-Kamysza, Czarzastego i Hołownię, że pozostając w rządzie, biorą odpowiedzialność za „zamach na konstytucyjny organ państwa”.

Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei i jeden z liderów Konfederacji, napisał, że nie spodziewał się wiele po orędziu, „ale coś aż tak obrzydliwego” go zaskoczyło. „Kłamstwa, manipulacje, skrajna bezczelność, zero skruchy” – wyliczał, wieszcząc „koniec rządów Tuska”. Bogdan Rzońca, europoseł PiS, skwitował, że Tusk „nie wykorzystał szansy i nie podał się publicznie do dymisji. Do czasu”.

Wystąpienie premiera skomentował też Tomasz Sommer, redaktor naczelny tygodnika „Najwyższy CZAS!”. Jego zdaniem orędzie w „TVP w likwidacji” to „apel do zwierania szeregów wśród silnych razem”. „Słowem będzie eskalacja” – ocenił. Sommer wyśmiał odwołanie do „armii rosyjskich botów”, czyli – jak napisał – „czegoś, co w realnym świecie nie istnieje”. Zapowiedź, że „Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana”, odczytał jako groźbę i zapytał, czy oznacza to internowania.

Źródła

Najnowsze