Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę wieczorem orędzie w sprawie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zamiast szukać wyjścia z impasu, szef rządu uderzył w prezydenta Karola Nawrockiego, PiS i Konfederację. Protestujących zestawił ze złodziejem wyrywającym torebkę starszej pani, a w tle sporu dopatrzył się rosyjskich botów. Politycy prawicy odpowiadają, że Tusk odrzucił kompromis i brnie w bezprawie.
Orędzie premier opublikował na X z podpisem „W Polsce prawo wygra z przemocą”. Wystąpienie padło dzień po wydarzeniach pod Trybunałem i nocnej wizycie prezydenta w TK, o której pisaliśmy w tekście „Nocna wizyta prezydenta w TK”.
W Polsce prawo wygra z przemocą. https://t.co/t4lvZYeIGP
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 31, 2026
Złodziej, torebka i „filigranowa kobieta”
Tusk mówił, że „byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego”, i atakował przepychające się grupy polityków i aktywistów „z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza”. Według niego „atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego”. Wskazanych przez obecną większość sędziów przedstawiał jako „legalnie wybranych”, choć to niezaprzysiężeni zgodnie z prawem sędziowie TK. Sam przyznał, że prezydent nie odebrał od nich ślubowania.
Premier posłużył się porównaniem: „Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka”. Złodziej po zatrzymaniu „zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc”, a „gapie, symetryści” proponują podział łupu. „W pewnych sprawach nie może być kompromisu” – oświadczył.
Bez wymieniania nazwisk Tusk uderzył w prezydenta. „W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem” – mówił. Dodał, że polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, „nawet jeśli jest prezydentem”.
„Chciwość, głupota czy zdrada?”
Szef rządu stwierdził, że od lat w Polsce działają organizacje i politycy, którzy chcą zniszczyć demokrację. „Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada?” – pytał. Dodał, że korzystają „ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie” i „doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla”. Na koniec zapewnił, że „Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien”, a zapewnienie mu bezpieczeństwa to zadanie władzy wykonawczej, „a więc moim”.
Ta deklaracja tylko utwierdza krytyków w przekonaniu, że premier uzurpuje sobie prawo do decydowania o składzie TK, a prezydent Nawrocki występuje w obronie Konstytucji.
Prawica: „totalniactwo” i „podpalacz państwa”
Włodzimierz Skalik, poseł i wiceprezes Korony Polskiej Grzegorza Brauna, przewodniczący koła Konfederacji Korony Polskiej, odpisał premierowi: „Nie ma przyzwolenia na totalniactwo, które urządzacie. Nie ma zgody na pacyfikację Trybunału za pomocą służb Kierwińskiego”.
Nie ma przyzwolenia na totalniactwo, które urządzacie. Nie ma zgody na pacyfikację Trybunału za pomocą służb Kierwińskiego. Zostaniecie za to wszystko rozliczeni, wszyscy bez wyjątku. Już za rok.
— Włodzimierz Skalik (@Wlodek_Skalik) 31 października 2026
Robert Winnicki, współzałożyciel Ruchu Narodowego i Konfederacji, poseł w latach 2015–2023, ocenił, że Tusk „odrzucił jakikolwiek kompromis ws. TK” i zapowiedział „kontynuację bezprawnych działań”. Premiera określił mianem „podpalacza państwa polskiego”. Ostrzegł też Kosiniaka-Kamysza, Czarzastego i Hołownię, że pozostając w rządzie, biorą odpowiedzialność za „zamach na konstytucyjny organ państwa”.
Tusk w orędziu odrzucił jakikolwiek kompromis ws. TK. Zapowiedział kontynuację bezprawnych działań. Podpalacz państwa polskiego brnie w przestępcze działania. Kosianiak, Czarzasty i Hołownia już nie mogą zasłaniać się głupotą czy naiwnością. Jeśli po tym oświadczeniu pozostają w…
— Robert Winnicki (@RobertWinnicki) 31 października 2026
Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei i jeden z liderów Konfederacji, napisał, że nie spodziewał się wiele po orędziu, „ale coś aż tak obrzydliwego” go zaskoczyło. „Kłamstwa, manipulacje, skrajna bezczelność, zero skruchy” – wyliczał, wieszcząc „koniec rządów Tuska”. Bogdan Rzońca, europoseł PiS, skwitował, że Tusk „nie wykorzystał szansy i nie podał się publicznie do dymisji. Do czasu”.
Nie spodziewałem się wiele po orędziu Tuska, ale coś aż tak obrzydliwego mnie jednak zaskoczyło.
Kłamstwa, manipulacje, skrajna bezczelność, zero skruchy.
Brak pomysłu, beznadziejna forma.
Dziadek traci formę i siłę. Widać już powoli koniec rządów Tuska!
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) 31 października 2026
Wystąpienie premiera skomentował też Tomasz Sommer, redaktor naczelny tygodnika „Najwyższy CZAS!”. Jego zdaniem orędzie w „TVP w likwidacji” to „apel do zwierania szeregów wśród silnych razem”. „Słowem będzie eskalacja” – ocenił. Sommer wyśmiał odwołanie do „armii rosyjskich botów”, czyli – jak napisał – „czegoś, co w realnym świecie nie istnieje”. Zapowiedź, że „Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana”, odczytał jako groźbę i zapytał, czy oznacza to internowania.
Donald Tusk zdaje się nie rozumieć, co robi i idzie na zdarzenie ze ścianą. Jego wystąpienie w TVP w likwidacji to apel do zwierania szeregów wśród silnych razem. Słowem będzie eskalacja.
Najśmieszniejsze w całej tej wypowiedzi było tradycyjne odniesienie się do "armii rosyjskich…— Tomasz Sommer (@1972tomek) 31 października 2026
Źródła
- Donald Tusk na X – nagranie orędzia
- Orędzie premiera Donalda Tuska (dokumentacja), PAP, 31.10.2026
- Włodzimierz Skalik na X
- Robert Winnicki na X
- Sławomir Mentzen na X
- Bogdan Rzońca na X


