Strona głównaWiadomościŚwiatHiszpański piłkarz założył czapeczkę z napisem „Make Spain Great Again”. Lewica zaatakowała

Hiszpański piłkarz założył czapeczkę z napisem „Make Spain Great Again”. Lewica zaatakowała

-

- Reklama -

„Nic nie rozumiem z polityki” – tłumacz się gęsto Ferran Torres, który został zaatakowany przez lewicę za założenia czapeczki z napisem „Make Spain Great Again”. Napastnik, o którego względy zabiega teraz PSG, jest ostro krytykowany w Hiszpanii za użycie w krajowej wersji słynnego hasła wyborczego Donalda Trumpa.

Torres natychmiast zaczął wyjaśniać, że nie chodziło mu o „jakiekolwiek przesłanie polityczne”, bo się na polityce zupełnie nie zna”. To może być prawda, ale mleko się rozlało, a lewica w Hiszpanii nikomu nie przepuści, by wspomnieć wyrzucanie z grobu gen. Francisco Franco.

- Reklama -

Hiszpański napastnik, który strzelił decydującego gola w finale Mistrzostw Świata, udzielił serii wywiadów amerykańskim mediom w poniedziałek, 3 sierpnia. Pytany o swoją przyszłość, piłkarz FC Barcelony nie wypowiedział się jednoznacznie na temat potencjalnego transferu do Paris Saint-Germain.

- Reklama -

Ale bohater La Roja przyciągnął w tym wywiadzie dla CNN uwagę tłumaczeniem się z czapki z napisem „Make Spain Great Again”, którą miał na głowie podczas świętowania zdobycia tytułu mistrza świata 20 lipca na ulicach Madrytu.

- Reklama -

Było to wyraźne nawiązanie do hasła wyborczego Donalda Trumpa „Make America Great Again”, spopularyzowanego podczas wieców przyszłego prezydenta USA w 2016 roku. W Hiszpanii wywołało to jednak kontrowersje. Zwłaszcza, że to hasło w wersji krajowej użył już szef prawicowej partii Vox, Santiago Abascal.

„To był zabawny moment, ale nie miał nic wspólnego z polityką” – próbował bagatelizować lewicową krytykę Ferran Torres w CNN. „Szczerze mówiąc, nie rozumiem polityki. Chodziło tylko o to, żeby znów zobaczyć Hiszpanię na szczycie, wygrywającą Mistrzostwa Świata. To nie ma nic wspólnego z polityką ani niczym podobnym”.

Czy taka „samokrytyka” lewakom wystarczy? Wątpliwe, bo z tego gestu piłkarza i jego wizerunku w inkryminowanej czapce skorzystała już partia Vox, z wizerunku napastnika Barcelony czyniąc wzór patriotyzmu. Zareagował też Donald Trump, a na koncie X Biełego Domu ukazał się wpis o Torresie – „Każdy chce być częścią tego ruchu”.

Źródło: Le Parisien Sports

Najnowsze