Kandydat Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa Michał Klimek symbolicznie zlikwidował tzw. Strefę Czystego Transportu w stolicy Małopolski. Wraz z Grzegorzem Braunem użyli szlifierki kątowej i odcięli słupek ze znakiem informującym o wjeździe do SCT.
– Pytacie mnie, co zrobię ze Strefą Czystego Transportu? To proste, zlikwiduję ją. Osobiście! – zadeklarował Klimek i przystąpił do cięcia metalowej konstrukcji.
Głos zabrał także Braun. Przedstawił akcję jako zapowiedź kierunku, w jakim pójdzie krakowski magistrat po ewentualnym zwycięstwie wyborczym Klimka.
– Szanowni Państwo, to zaledwie miły przedsmak tego, co czeka nas, normalnych Polaków, za prezydentury Michała Klimka w Krakowie. A przecież odzyskanie niepodległości nie może na tym się zakończyć. To zaledwie początek – podkreślił.
Klimek określił Strefę Czystego Transportu jako „strefę czystego absurdu”, „strefę wykluczenia i dyskryminacji normalnych Polaków, rodaków, mieszkańców Krakowa, którzy być może nie są posiadaczami aut z najnowszych roczników”.
Krakowska SCT funkcjonuje od 2024 roku i dopuszcza do centrum miasta pojazdy elektryczne, wodorowe, zasilane gazem ziemnym oraz spalinowe spełniające normy Euro 4 (benzyna) i Euro 6 (diesel). Wszystko to pod pretekstem dbania o środowisko. No chyba, że kierowca zapłaci, to wtedy nikt się już środowiskiem nie przejmuje.
Do końca 2026 roku dzienny wjazd kosztuje 5 zł, a abonament miesięczny 100 zł. Opłaty będą rosnąć etapami. Od 1 stycznia 2027 roku stawka będzie wynosić 15 zł dziennie i 250 zł miesięcznie, a w 2028 roku miesięczny abonament ma sięgnąć nawet 500 zł.
MICHAŁ KLIMEK REALIZUJE OBIETNICE WYBORCZE. LIKWIDACJA SCT W KRAKOWIE pic.twitter.com/CshXxvbjEt
— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) September 18, 2026


