Strona głównaWiadomościPolitykaUśmiechnięty rząd krytykuje projekt Konfederacji. "Nie damy paliwa politycznego"

Uśmiechnięty rząd krytykuje projekt Konfederacji. „Nie damy paliwa politycznego”

-

- Reklama -

Projekt zmian w Kodeksie karnym autorstwa posłów Konfederacji zaostrzający kary finansowe za przemyt ludzi przez granicę dla korzyści majątkowej, został w piątek skierowany do prac w sejmowej komisji. Według przedstawicieli innych klubów projekt ma wady, ale przyznawali, że temat jest ważny.

Uzasadniając projekt podczas I czytania w Sejmie poseł Konfederacji Witold Tumanowicz mówił, że jego istotą dodanie przepisu, że w przypadku przemytu ludzi przez granicę RP w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, obok kary pozbawienia wolności sąd miałby wymierzać również grzywnę w wysokości 100 tys. zł oraz orzekać o przepadku przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa.

- Reklama -

Tumanowicz powiedział, że przemyt ludzi jest „w ogromnej mierze procederem nastawionym na zysk”. – Kurierzy przewożący nielegalnych migrantów nie robią tego przypadkowo. Są elementem szerszej struktury, w której przestępstwo ma konkretny wymiar ekonomiczny – mówił poseł.

W konsekwencji – zdaniem posłów Konfederacji – przy obecnych regulacjach może dochodzić do sytuacji, w której sprawca działający dla zysku „nie ponosi wystarczająco dotkliwych konsekwencji finansowych”.

– Projekt ma to zmienić. Jeżeli ktoś organizuje nielegalne przekroczenie granicy dla pieniędzy powinien mieć pewność, że w razie skazania straci nie tylko wolność, ale również ekonomiczny sens całego procederu. Kara musi być tak skonstruowana, żeby przestępstwo przestało się opłacać – powiedział Tumanowicz.

Zaznaczył, że propozycja jego klubu nie tworzy nowego typu czynu od podstaw, a jedynie „wzmacnia odpowiedzialność za zachowanie, które już jest przestępstwem”.

W imieniu klubu PiS poseł Łukasz Schreiber stwierdził, że projekt „należy ocenić kierunkowo jako słuszny pomysł”. Jego zastrzeżenie wzbudziły jednak sztywne ramy grzywny, przewidzianej w projekcie i określonej na 100 tys. zł. Zaznaczył, że choć klub PiS wspiera projekt, to widzi „pewne pole” do jego poprawienia.

Także posłanka KO Jolanta Niezgodzka oceniła, że sztywny wymiar grzywny to „rażące naruszenie autonomii orzeczniczej sądów”. Oceniła też, że obecny stan prawny „w pełni zabezpiecza możliwość surowego finansowego karania sprawców, bo zgodnie z Kodeksem karnym już dzisiaj sąd jest uprawniony do tego, aby wymierzyć karę grzywny obok pozbawienia wolności, jeśli sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, albo już taką korzyść osiągnął”.

W imieniu klubu PSL poseł Mirosław Orliński ocenił, że co do zasady wydaje się, że obecne unormowania Kodeksu karnego „już penalizują te przestępstwa są na odpowiednim poziomie”. – Ale oczywiście można nad tym pracować, bo ten problem jest widoczny i również my, w Polskim Stronnictwie Ludowym, go dostrzegamy. Wiec można nad tym projektem pracować, można wspólnie z Ministerstwem (Sprawiedliwości – PAP) szukać pewnych rozwiązań – powiedział.

Poseł Sławomir Ćwik z klubu Centrum również ocenił, że projekt nie jest zgodny ze sztuką tworzenia prawa – Proszę mi znaleźć jeden przepis, gdzie jest określona kwotowo grzywna za popełnienie wykroczenia lub przestępstwa. Nie znajdą państwo, nie ma takiego przepisu, ponieważ jest to niezgodne ze sztuką tworzenia prawa. O tym, jaka będzie ostatecznie kara decyduje sędzia, biorąc pod uwagę aspekty w danej sprawie – podkreślił. Ale dodał, że ponieważ temat jest ważny, trzeba nad projektem popracować.

Poseł Polski2050 Bartosz Romowicz stwierdził, że „jeśli poczytamy projekt i zestawimy to także z uwagami legislatorów, stanowiskiem rządu”, to wszystkie zgłoszone w czasie I czytania uwagi „są jak najbardziej zasadne” i z ich powodu, projekt powinien zostać odrzucony. – Natomiast nie zrobimy tego, dlatego że nie damy paliwa politycznego Konfederacji, aby mówiła, że koalicja nie chce popierać zaostrzenia kar za tego typu przestępstwa, no bo my chcemy to robić – powiedział. Dodał, że klub będzie popierał samą ideę, jednak będzie oczekiwać prac rządu w tym zakresie.

Przedstawiciele Lewicy nie wzięli udziału w debacie.

Tumanowicz zadał pytanie obecnemu na sali sejmowej wiceministrowi sprawiedliwości Arkadiuszowi Myrsze, jakie rząd obecnie podejmuje działania, by „skutecznie egzekwować już obwiązujące prawo”. Dodał, że liczyłby na to, by działania rządu w tym zakresie były „dużo bardziej skuteczne”.

Myrcha powiedział m.in., że nie ma zastrzeżeń do intencji i chęci zmiany przepisów, natomiast „forma jaka została przybrana już wielokrotnie tutaj została w bardzo uzasadniony sposób skrytykowana”. Ocenił ponadto, że posłowie „nie dokonali jakichkolwiek zmian, tylko przez te kilka miesięcy cały czas zostawiają jeden” projekt, który w jego ocenie został „skrojony przez osobę, która wcześniej nie pisała projektów ustaw”.

Wiceminister poinformował także, że MS przygotowuje swój projekt ustawy i „to jest już kwestia tygodni jak zostanie zainicjowany proces rządowy”. Dodał, że projekt „wychodzi trochę szerzej”. – Bo to jest kierunek, który trzeba obrać troszkę rozsądniej i szerzej trzeba podjeść do typów kwalifikowanych dla przestępstwa nielegalnego przemytu” – powiedział Myrcha.

Zaznaczył, że w jego ocenie w sejmowej dyskusji zabrakło podziękowań dla funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji, którzy każdego dnia „ogromnym, tytanicznym wysiłkiem dbają o bezpieczeństwo wszystkich obywateli”.

Projektem Konfederacji zajmie się teraz komisja nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach.

Źródło:PAP

Najnowsze