W Warszawie odbędzie się konferencja poświęcona obronności. Wiele kontrowersji wywołuje lista gości, bowiem wśród nich są m.in. wojskowi i osoby związane z przemysłem zbrojeniowym Izraela. Zdaniem aktywistów z „Akademii dla Palestyny”, „krew na rękach” ma „każdy uczestnik” tego wydarzeznia.
W dniach 27-28 maja w stołecznym Hotelu Presidental obędzie się konferencja NextTech. Tematem wydarzenia będą m.in. kwestie obronności i bezpieczeństwa wewnętrznego, a wśród uczestników będą m.in. decydenci oraz przedstawiciele rządów z Europy i innych części świata – w tym USA i Izraela.
Na liście prelegentów znaleźli się m.in. ambasador USA w Polsce Thomas Rose, były Naczelny Dowódca Sił Alianckich w Europie (SACEUR), NATO i USA gen. w stanie spoczynku Wesley K. Clark oraz przedstawiciel Izby Reprezentantów Ohio Ty Mathews.
Kontrowersje wywołuje jednak obecność gości z Izraela – a mają to być: ambasador tego kraju w Polsce Jakow Finkelstein, izraelski gen. dyw. w stanie spoczynku Yoav Har-Even, przedstawiciel produkującej broń dla izraelskiego wojska firmy Rafael Advanced Defense Systems. Ponadto obecni mają być także weterani tzw. Sił Obronnych Izraela – Jonathan Barkat i Nir Goldstein oraz gen. w rezerwie Pinchas (Pini) Yungman, gen. Sił Powietrznych i prezes specjalizującej się w systemach nadzoru firmy TSG Eran Kochavi, a także były szef Wydziału Antyterrorystycznego Izraelskiej Agencji Bezpieczeństwa (Shin Bet).
Studenci zrzeszeni w „Akademii dla Palestyny” wezwali do bojkotu konferencji. „Zaproszeni są zbrodniarze wojenni izraela (pisownia oryg. – przyp. red.) – żołnierze, wysoko postawieni reprezentanci ludobójczej armii IOF, dyrektorzy firm, których technologie mordują i kontrolują Palestyńczyków. Nie zgadzamy się na to” – oświadczyli aktywiści.
„Trwa ludobójstwo. Nie ma żadnych wymówek ani usprawiedliwień. Hotel Presidental normalizujecie zbrodnie przeciwko ludzkości. Macie krew na rękach tak samo, jak każdy uczestnik konferencji. Firmy zrywają umowy z izraelem (pisownia oryginalna – przyp. red.) kiedy współpraca przynosi więcej szkód niż korzyści. Udowodnijmy Hotelowi Presidental, że nie warto gościć bandy zbrodniarzy (skandal! że sami na to nie wpadli). Dopóki nasz sprzeciw nie będzie uciążliwy, dopóty zbrodniarze będą witani na czerwonych dywanach w Polsce” – dodano.
Aktywiści zachęcali też do „zablokowania linii telefonicznych”, a na środę 27 maja na godz. 18.30 zapowiedzieli protest w pobliżu hotelu.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie
