Strona głównaWiadomościŚwiatŚwiat odwraca się od Ameryki, Europa pogrążona w pesymizmie, Chiny rosną. Nowy...

Świat odwraca się od Ameryki, Europa pogrążona w pesymizmie, Chiny rosną. Nowy porządek świata w liczbach

-

- Reklama -

Stany Zjednoczone są coraz mniej lubianym państwem na świecie, wśród Europejczyków panuje pesymizm, a Grenlandia powinna decydować o sobie – wynika z opublikowanego w piątek globalnego Indeksu Percepcji Demokracji (DPI).

Sondaż został przeprowadzony na próbie 94 tys. osób w 98 krajach, w tym w Polsce, przez ośrodek Nira Data na zlecenie fundacji b. premiera Danii i sekretarza generalnego NATO Andersa Fogh Rasmussena.

Według badania, USA zajmują piąte miejsce na liście krajów o najbardziej negatywnym postrzeganiu, odnotowując spadek drugi rok z rzędu z dodatniego bilansu netto (+22) wiosną 2024 r. do ujemnego bilansu netto (-16) wiosną 2026 r. Najgorszą markę na świecie ma Izrael (-24), następnie Korea Północna, Afganistan oraz Iran.

Po raz pierwszy Amerykanie mają gorszy wizerunek niż Rosja (-11). Z kolei Polska wyróżnia się na tym tle pozytywnie (+19), osiągając podobny poziom akceptacji jak Niemcy (+21).

Regionem, gdzie USA są statystycznie najmniej lubianym państwem jest Europa (-35). Natomiast najlepszą opinię Stany Zjednoczone mają w Izraelu (+60).

„Tymczasem Chiny mają skromną, ale dodatnią percepcję netto (+7) i są postrzegane średnio bardziej pozytywnie w każdym regionie świata niż Stany Zjednoczone” – podkreślono we wnioskach.

Z sondażu wynika też, że Chiny są również krajem o najwyższym poziomie optymizmu społeczeństwa (+31), a drugim jest Salwador. Natomiast w Europie panuje pesymizm, w tym wskaźniku negatywnie wyróżniają się zwłaszcza Francja (-65) oraz Niemcy (-51). W Polsce wynosi on (-22).

Respondenci pytani, o to, jaki kraj jest największym zagrożeniem dla świata, najczęściej wymieniali Stany Zjednoczone, na drugim miejscu Rosję.

Wśród osób w wieku poborowym gotowość do walki w obronie swojego kraju w największym stopniu deklarowali (62 proc.) mieszkańcy regionu Bliskiego Wschodu oraz Afryki Północnej, a najniższy odsetek występował wśród Europejczyków (37 proc.).

Badanie pokazało, że zwiększenie wydatków na zbrojenia najbardziej popierają: Ukraina, Szwecja, Korea Południowa oraz Dania. W Europie w tej kwestii istnieje silny rozdźwięk między północno-wschodnią częścią kontynentu (Skandynawia oraz Ukraina i Polska), a południem (Włochy, Grecja, Hiszpania i Francja).

Z sondażu wynika również, że jedynie cztery kraje: Portoryko, Polska, Izrael oraz Korea Południowa, jednoznacznie opowiadają się za obecnością wojsk amerykańskich na swoim terytorium. Polacy, zapytani o to, w 51 proc. poparli bazy USA, a 23 proc. wyrazili sprzeciw.

W przypadku pytania o rosyjską wojnę w Ukrainie, 53 proc. polskich respondentów w większym stopniu przyznało rację Ukrainie. Po stronie Rosji stanęło 10 proc.

Polacy w konflikcie izraelsko-palestyńskim bardziej są po stronie Palestyny, w sporze chińsko-tajwańskim popierają Tajwan, a kwestii wojny USA-Iran nie mają jasnego stanowiska. 22 proc. zapytanych zgodziło się ze Stanami Zjednoczonymi, a 24 proc. z Iranem.

Inny wniosek, to poparcie świata, w tym Polski, dla zależnej od Danii Grenlandii w sporze ze Stanami Zjednoczonymi po roszczeniach terytorialnych prezydenta Donalda Trumpa. Amerykańską wolę posiadania wyspy jest w stanie poprzeć większość społeczeństwa w 10 państwach, m.in. w Izraelu oraz Dominikanie.

Fundacja Rasmussena – Alliance of Democracies Foundation, w przyszłym tygodniu w Kopenhadze organizuje doroczny Szczyt Demokracji. W tym roku wśród zapowiadanych gości jest premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen.

Najnowsze